wtorek, 31 lipca 2012

Galaretka z czarnej porzeczki

Galaretka z czarnej porzeczki przygotowana na surowo czyli zawierająca pełną gamę witamin, nic się nie ulotniło ponieważ nie miało kiedy. Owoce nie były smażone, gotowane ani nawet później  pasteryzowane. Są przetarte przez maszynkę do przecierania pomidorów, wymieszane z cukrem, który  zagęszcza owoce i w konsekwencji je konserwuje. Samo zdrowie, nie licząc tego cukru;)
Taką galaretkę dostawałam zawsze od teściowej, niestety teraz muszę już robić ją sama (a  jest nieco pracochłonna), ale warto bo jest wyśmienita, a ogrom witamin nie jest zmarnowany podczas obróbki cieplnej. 
Niestety nie wiem czy można zrobić galaretkę w mikserze lub w sokowirówce, bo w warunkach wiejskich miałam do dyspozycji tylko taki przecierak, będę musiała sprawdzić to za rok. 
Wiem za to na pewno, że długo się utrzymuje. Znalazłam niedawno na wsi słoiczek doskonale zachowanej galaretki z 2008 r.  
Źródło: ciocia Mira 





poniedziałek, 30 lipca 2012

Wracam :)

Wypoczęta i szczęśliwa wracam po wakacyjnej przerwie. Po udanym urlopie pozostały zdjęcia i wspomnienia z upalnych dni spędzonych nad wodą, z różnorodnych wycieczek i spacerów po lesie. 
Uwielbiam spędzać czas na wsi, w starym domu gdzie wszystko jest takie inne, spokojne i niespieszne. Nie ma potrzeby spoglądać na zegarek, nie ma tv ani też służbowych telefonów, jest tylko rodzina, cudowni sąsiedzi zza płotu, prawdziwe mleko od krowy, soczyste owoce i świeże warzywka. Raj na ziemi...








































niedziela, 8 lipca 2012

Uzależniająca sałatka

Jak głosi hasło konkursowe - Z oliwą z oliwek można... wyczarować przepyszną: Sałatkę z grillowanym kurczakiem, ricottą, orzechami i winogronami, a wszystko to polane aksamitnym sosem balsamiczno-czekoladowym.
 /przepis własny/

Sałatka to trzecia i ostatnia już odsłona zastosowania oliwy z oliwek extra vergine (wcześniej było o smażeniu, i pieczeniu). Ostatnia nie dlatego, że są tylko trzy sposoby jej zastosowania, tych jest dużo więcej, natomiast jedynie trzy przepisy mogę zgłosić do konkursu z Monini.
Dzisiejsza propozycja najbardziej w Polsce popularna - dressing do sałatki, ale sałatki nie byle jakiej bo z mojego ulubionego szpinaku, orzechów i czereśni z dodatkiem sosu balsamiczno - czekoladowego. Muszę przyznać, że ta sałatka jest uzależniająca więc jeśli  zdecydujecie się przepis wypróbować, zrobicie to na własną odpowiedzialność - na jednorazowym przygotowaniu na pewno się nie skończy;)



Składniki na sos: 
  • 3 łyżki octu balsamicznego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine (Classic Monini)
  • 2 łyżeczki golden syrupu (lub miodu)
  • 6 kostek gorzkiej czekolady
  • 2 suszone malutkie chili (dodałam takie malutkie 1cm)
Przygotowanie:
Ocet wymieszać z golden syrupem i podgrzewać do czasu aż sos zredukuje sie o połowę. Czekoladę wkładamy do plastikowej miseczki i stawiamy na garnek z gorącą wodą (nie podgrzewamy na gazie) przykrywamy pokrywką i czekamy aż się rozpuści. Dodajemy czekoladę i oliwę do sosu, mieszamy i dodajemy chilli do smaku. Jeśli sos się zrobi zbyt gęsty możemy dodać trochę oliwy i wymieszać. 
    Składniki na sałatkę:
    /2 małe porcje/
    • 8-10 czereśni
    • 10-12 kostek sera ricotta
    • 10-12 orzechów nerkowca
    • 8-10 liści rukoli
    • 5-6 średnich liści szpinaku
    • 1 grillowana pierś kurczaka
    • 1/4 świeżego chilli 
    • oliwa z oliwek extra vergine o smaku cytryny-opcjonalnie
    Przygotowanie:
    Czereśnie kroimy na pół i wyciągamy pestki, grillowanego kurczaka kroimy w kostkę. (Mięso  można również pokroić w kostkę i usmażyć na patelni. Solę je tylko i odrobinę pieprzę). Na talerzu układamy liście rukoli, poszarpane liście szpinaku, układamy całe orzechy, połówki czereśni oraz kosteczki kurczaka. Serek ricotta kroimy w kosteczkę i układamy na talerzu. (Serek musi być mocno schłodzony w lodówce bo jest delikatny i ciężko go będzie pokroić  w kostkę). Chilli kroimy w cieniuteńkie milimetrowe plasterki-kółka i układamy na talerzu.
    Polewamy sosem.









    Babeczki czekoladowo-botwinkowe z kremem z karmelizowanego buraka

    Jak głosi hasło konkursowe - Z oliwą z oliwek można... wyczarować przepyszne: Babeczki czekoladowo-botwinkowe z kremem z karmelizowanego buraczka i mascarpone.
     /przepis własny/

    Kolejna odsłona zastosowania oliwy z oliwek extra vergine, tym razem pieczenie (tutaj: smażenie i dressing )
    Wilgotne babeczki trochę przypominające w smaku brownie, (chociaż nie tak zakalcowate), z dodatkiem kremu z karmelizowanego buraka i mascarpone to ciekawa odmiana tradycyjnych słodkich babeczek. Smak botwinki nie jest tu mocno wyczuwalny, ale dodaje wilgoci ciastu, a lekki posmak karmelu i buraka w syropie to ciekawe połączenie z puszystym serkiem mascarpone. Na marginesie powiem,  że M. nie wyczuł buraka w syropie karmelowym (uznał, że dodałam barwnik), więc nie musicie się obawiać tego smaku. Warto wypróbować te babeczki z dodatkiem oliwy z oliwek - koniecznie extra vergine - ze względu na jej fantastyczny smak i wyjątkowe właściwości zdrowotne, dzięki niej struktura ciasta jest wyjątkowo puszysta.



    Składniki:
    • 3/4 szklanki liści botwinki (drobno pokrojonej, bez gałązek)
    • pół szklanki oliwy z oliwek extra vergine (classic Monini)
    • pół szklanki mąki
    • 1/4 szklanki cukru
    • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
    • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
    • 1 jajko
    • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
    Składniki na krem:
    • 250 g serka mascarpone
    • 100 ml śmietany kremówki 36%
    • tabliczka białej czekolady 
    • 5 malutkich buraczków od liści botwinki
    • 4 łyżeczki cukru
    • 50 ml wody
    • 2 łyżeczki żelatyny
    Przygotowanie:
    Liście botwinki kroimy drobno i wrzucamy do rondelka. Chwilę smażymy "na sucho", a następnie dodajemy 1-2 łyżki wody. Botwinka powinna się skurczyć i zmniejszyć zdecydowanie swoją objętość. Kiedy zmięknie i zrobi się z niej "papka" odstawiamy do wystudzenia. 
    Mąkę, cukier i proszek do pieczenia mieszamy razem w naczyniu. Gorzką czekoladę wkładamy do miseczki (najlepiej plastikowej), którą następnie kładziemy na garnek z gorącą wodą (nie stawiamy garnka na gaz). Przykrywamy pokrywką i odstawiamy. Gdy rozpuści się i lekko przestygnie dodajemy jogurt, jajko i botwinkę. Mieszamy wszystko i łączymy z suchymi składnikami. Powstałą masą wypełniamy papilotki do 3/4 wysokości. Pieczemy przez 10 min w temp. 190 st, następnie 15 min w temp.200 stopni

    Przygotowanie kremu:
    Buraczki kroimy w plasterki. Cukier wsypujemy na suchą patelnię i chwilę smażymy. Dodajemy 2 krople wody, czekamy aż cukier się roztopi i dodajemy buraczki. Czekamy aż puszczą sok i podlewamy resztą wody. Gotujemy do czasu zredukowania i zagęszczenia syropu.
    Kremówkę ubijamy na sztywno, dodajemy rozpuszczoną czekoladę i serek po jednej łyżce ciągle mieszając. Żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości gorącej wody i po lekkim wystygnięciu dodajemy do kremu. Łączymy z 5 łyżeczkami syropu, resztę zostawiamy do polania po wierzchu. 





    Roladki drobiowe z Włoskim wnętrzem

    Jak głosi hasło konkursowe - Z oliwą z oliwek można... wyczarować przepyszne: Roladki drobiowe z oliwkami i pesto z natki marchewki podawane ze smażonymi nitkami warzywnymi oraz sosem balsamiczno-tymiankowym. 
     /przepis własny/

    W naszej Polskiej kuchni utarło się, że oliwa z oliwek służy wyłącznie do dressingów i marynat. Szkoda, bo jest dużo zdrowsza od zwykłego oleju, a jej zastosowanie jest naprawdę uniwersalne. Do dzisiejszej potrawy możecie użyć różnych odmian oliwy, od tradycyjnej Classic (jak w poniższym przepisie) po oliwy smakowe jak np. chili, cytrynowe czy pesto (również w poniższym przepisie). Ważne jednak aby była to oliwa z oliwek extra vergine, która wzbogaci smak potrawy i sprawi, że poczujecie zapach dania Włoskiego;)
    W kolejnych trzech postach pokażę jak wykorzystać ją na różne sposoby. Przy produkcji tego dania wykorzystamy oliwę z oliwek extra vergine do smażenia oraz jako składnik pesto, w kolejnych dwóch postach opiszę inne sposoby jej użycia (pieczenie i dressing).
    Przy smażeniu musimy koniecznie pamiętać, żeby utrzymywać stałą temperaturę oliwy (160-180 st). Przy zbyt niskiej temperaturze potrawa będzie nasączona tłuszczem, przy zbyt wysokiej natomiast oliwa straci swoje zdrowotne właściwości i najważniejsze - w żadnym wypadku nie możemy dopuścić do dymienia jeśli nie chcemy aby wytworzyły się substancje toksyczne. 



    Składniki na pesto: 
    • 30 g natki marchewki
    • 20 g natki pietruszki 
    • 30 g parmezanu
    • 30 g pestek dyni
    • 1  ząbek czosnku 
    • 1/2 szklanki oliwy z oliwek extra vergine (Pesto - Monini)
    • sól (opcjonalnie bo ser jest słony)
    Przygotowanie: 
    Pestki dyni podprażamy na suchej patelni przez około 4-5 min. Natkę marchewki i pietruszki wrzucamy do moździerza lub miksera i ucieramy jak najdokładniej. Dodajemy wystudzone pestki dyni, czosnek, ser i ucieramy na gładką pastę (chociaż ja lubię gdy są wyczuwalne okruszki pestek). Na koniec dodajemy oliwę z oliwek i ewentualnie solimy.


    Składniki na sos balsamiczno-tymiankowy: 
    • 3 łyżki octu balsamicznego,
    • 3 łyżki oliwy z oliwek extra vergine  (Classico - Monini)
    • 1 łyżka miodu
    • 1 łyżka świeżego tymianku (drobno posiekanego lub roztartego w moździerzu)
    Przygotowanie:
    Wszystkie składniki wymieszać w rondelku i gotować do czasu aż sos zredukuje się o połowę i zgęstnieje. Trzeba tylko uważać żeby nie przesadzić z redukcją bo stanie się gęsty jak karmel i gorzki. 

    Składniki na smażone niteczki:
    • 1 długa marchewka
    • 1 długa cukinia
    • 1 papryka czerwona
    • 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine (Classico - Monini)
    Przygotowanie:
    Cukinię i obraną marchewkę kroimy w cieniutkie plastry obieraczką do warzyw, a następnie kroimy wzdłuż na paseczki cienkie jak niteczki. Z papryki wykrawamy cieniutkie okręgi i rozcinamy jeden bok żeby nitka była długa. Wszystkie warzywa mieszamy i smażymy na oliwie przez około 3-4 min. Na talerzu polewamy sosem balsamicznym.


    Składniki dodatkowe:    
    • 1 pierś kurczaka
    • oliwki czarne (mogą być nadziewane chili)
    • sól, pieprz 
    • oliwa z oliwek extra vergine (Classico - Monini) do smażenia roladek
    Przygotowanie:
    Pierś kurczaka przekrawamy wzdłuż na dwa cienkie plastry, które jeszcze dodatkowo rozbijamy aby po faszerowaniu łatwiej było je zrolować. Solimy pieprzem i solą. Możemy dodatkowo zastosować ulubioną marynatę, ale w przypadku nadziewania mięsa pesto z marchewki, jego smak wyjątkowo aromatyzuje całą roladkę dlatego stosuję tylko sól i pieprz. 
    Każdy z plastrów smarujemy pesto i układamy oliwki  w rządku, wzdłuż krótszego boku. Zawijamy, przewiązujemy nicią bądź spinamy wykałaczką. Smażymy.
    Podajemy ze smażonymi niteczkami warzywnymi i sosem balsamicznym.





    piątek, 6 lipca 2012

    Ciasto marchewkowe

    Klasyczne, wszystkim znane ciasto marchewkowe. Robiłam podobne już nie raz i nie dwa, ale ta wersja to dla mnie nowość i muszę przyznać, że wygrywa z poprzednimi. Z dodatkiem goździków czy gałki muszkatołowej nabiera bardziej wyrazistego smaku, a masa z mojego ulubionego serka mascarpone to tylko dopełnienie doskonałości.

    PS. Przez najbliższe trzy tygodnie nareszcie zasłużony urlop! Urlop od pracy, od gotowania, od moderowania komentarzy, od spraw zawodowych. Będę tylko ja, moja rodzinka, książki, wycieczki, słońce i woda, duuużo wody.... Do zobaczenia w sierpniu  :)



    czwartek, 5 lipca 2012

    Podsumowanie akcji "1000 sposobów na mięso z rosołu"

    Bardzo dziękuję wszystkim za udział w akcji "1000 sposobów na mięso z rosołu". W akcji tej udało się nam zgromadzić łącznie 35 przepisów, z których zapewne skorzysta wiele osób. 
    Myślę, że koniec akcji na durszlaku nie przekreśla jednak zbierania w jednym miejscu przepisów na tego typu dania. Jeśli tylko macie ochotę możecie bezterminowo wysyłać linki do przepisów umieszczanych na Waszych blogach na mojego maila: kaczodajnia@wp.pl a ja będę je umieszczać w tym podsumowaniu. 


    A teraz już o konkursie;) Spośród wszystkich nadesłanych przepisów wybrałam kilka, które najbardziej mi się spodobały i wypróbowałam je na swojej rodzince. Jedne smakowały bardziej, inne mniej, a danie które najbardziej posmakowało i które tym samym zwycięża jest: 

    Ta pasta jest szybka w przygotowaniu (to najbardziej liczy się dla mnie;) i smaczna (to zdanie rodzinki). Tak więc książka "Ekonomia Gastronomia" zostanie wysłana do Pauliny z bloga Przepisoteka. Gratuluję  i proszę o dane do wysyłki na maila kaczodajnia@wp.pl








    środa, 4 lipca 2012

    Ryż z groszkiem, suszonymi pomidorami i mięsem

    Na zakończenie durszlakowej akcji "1000 sposobów na mięso z rosołu" przygotowałam jeszcze jedną propozycję w temacie. To danie można potraktować jako główne i jeść na ciepło, albo też zjeść na zimno jako sałatkę. W obu przypadkach smakuje wyśmienicie.
    PS. Zwycięzcę akcji ogłoszę dziś lub jutro bo jeszcze jeden przepis muszę dać rodzince do wypróbowania.

    /przepis własny/



    niedziela, 1 lipca 2012

    Chłodnik z botwinki

    Gotujecie w upały takie jak dziś? Ja nie mam siły, ochoty ani czasu. Lepiej przecież wyjechać nad wodę, iść do lasu czy posiedzieć w cieniu zajadając schłodzonego arbuza lub popijając mrożoną frappe. Jeśli jednak musimy zjeść obiad, a wafelki ryżowe się nie sprawdzają, wtedy jedynym wyjściem jest chłodnik mojego M.  Zupa na zimno potrafi nieco obniżyć poziom temperatury jednocześnie zapełniając nasze brzuszki;) 




    Print

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...