piątek, 10 sierpnia 2012

Konfitura brzoskwiniowa

Moje absolutnie ulubione konfitury. Nie wiem czy doczekają zimy bo zrobiłam tylko z 4 kg owoców, a mam na nie ochotę codziennie. Najchętniej wyjadłabym je łyżeczką prosto ze słoiczka;), ale to niezbyt wychowawcze w stosunku do moich dzieci ;)  
Nie przepadam za tradycyjnymi mocno słodkimi konfiturami, które robi pokolenie moich rodziców dlatego tak bardzo przypadły mi do gustu te konfitury. Lekko słodkie i jednocześnie odrobinę kwaskowe za sprawą soku z cytryny są totalnie uzależniające i zniewalające.
Inspiracja: bea









Składniki:
1 kg brzoskwiń (waga po wypestkowaniu)
250-300 g cukru 
sok z 1 cytryny
otarta skórka z 1 cytryny


Pasteryzacja:
Słoiki myjemy i przesuszone wstawiamy do zimnego piekarnika. Wypiekamy je w temp 120-130 stopni przez ok. 15-20 minut. Owoce wraz z sokiem przekładamy do gorących wypieczonych w piekarniku słoiczków i pasteryzujemy ok. 20 min. w tej samej temperaturze. Następnie wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozostawiamy słoiki w piekarniku do całkowitego wystygnięcia. 
Jeśli chodzi o pasteryzację posługuję się radami Bei, o których możecie poczytać tutaj. Jest to naprawdę rewelacyjny sposób w przeciwieństwie do koszmarnego gotowania słoików w wielkich garach. 

Przygotowanie:
Brzoskwinie sparzamy wrzątkiem, a następnie wkładamy do zimnej wody (żeby łatwiej odchodziła skórka, chociaż przy niektórych brzoskwiniach to nie działa). Kroimy w cienkie plasterki lub kawałki, zasypujemy cukrem, dodajemy sok i skórkę z cytryny, odstawiamy na 2 godziny.  Następnie owoce gotujemy przez 3 min (od zagotowania) po czym odstawiamy do wystygnięcia (najlepiej na noc do lodówki) Następnego dnia gotujemy kilka - kilkanaśnie minut aż owoce będą odpowieniej dla nas miękkości i wtedy brzoskiwnie odsączamy na sicie. Pozostały z owoców syrop gotujemy aż zacznie gęstnieć (dolewając również skapujący z owoców sok), Trwa to ok. 20-30 min. im mniej użyjemy cukru, tym dłużej gotuje się sok). Pod koniec gotowania gdy syrop robi się mocno gęsty dodajemy owoce gotujemy jeszcze kilka minut (do odpowiadającej nam konsystencji) i przekładamy gorące konfitury  do gorących wypieczonych słoików. 









18 komentarzy:

  1. Super, ja najbardziej lubię "żółte" dżemy :) W weekend zamierzam zasłoikować nektarynki z pomarańczami i goździkami. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to co, wyjdzie pyszna konfitura na mroźne grudniowe wieczory:)

      Usuń
  2. U mnie w domu nie z brzoskwiń lecz z moreli jest uwielbiany :) pięknie się prezentuje, nie wiem czy sama nie zrobię kilku słoiczków :) Piękne zdjęcia, mają to COŚ w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morele też mam w planie, jeśli czas pozwoli. Brzoskwinie natomiast były pierwsze przygotowywane gdy jeszcze nie było morelek.

      Usuń
  3. Ja daję jeszcze mniej cukru, jakieś 150 g na kg owoców. Niedawno robiłam konfiturę z nektarynek i amaretto. Polecam serdecznie dodatek tego alkoholu także do brzoskwiń;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za amaretto, z kolei do jeżyn i mirabelek(wkrótce na blogu) dodałam rum i smak powala:)

      Usuń
  4. polubiłabym takie kwaskowe
    i w pięknym kolorze

    OdpowiedzUsuń
  5. nie robię z reguły przetworów, gdyż mam dostawy od Mamy, ale te wyglądają bardzo zachęcająco:)
    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  6. :( ale smakowite.... tyle że troche pracochłonne, ale napewno smak wynagradza te prace :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę wygląda obłędnie, a zdjęcia przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne zdjęcia!
    Gdybym tylko robiła przetwory, to z całą pewnością skorzystałabym z Twojego przepisu. A tak pozostaje mi oblizanie się na sam widok tej konfitury. Jestem pewna, że smakuje obłędnie.

    Serdeczne pozdrowienia,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  9. Sloiczki pieknie sie prezentuja! Jak zwykle ciesze sie, ze przepisy inspiruja :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy trzeba pasteryzować konfiturę, by przetrwała zimę? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia przekonały mnie, że musi być pyszna i zrobiłam - rzeczywiście pyszny! Nie jest za słodki tylko lekko kwaskowy od cytrynki :) A Twój sposób na wyparzanie słoików i pasteryzowanie w piekarniku - rewelacja! Nie robię za wiele przetworów ale teraz wszystko tak będę robić! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Print

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...