To nie jest niestety kolejny w mojej rodzinie przepis przekazywany z pokolenia na pokolenie. Mam jednak nadzieję, że kiedyś takim się stanie i za kilkadziesiąt lat moje wnuki będą go piekły ;) To mocno czekoladowy, ciężki, wyjątkowo sycący sernik, od którego można się uzależnić i to nie za sprawą alkoholowego dodatku ;)
Składniki na spód:
- 300 g ciasteczek digestive
- 200 g masła
- 1 łyżka pełna kakao
Składniki pozostałe:
- 180 g cukru pudru
- 4 jajka
- 1 kg sera mielonego na serniki (nie może być zbyt rzadki)
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 150 ml guinnessa
- 100 g czekolady
- 250 g śmietany 36%
- 2 łyżki kakao
Przygotowanie:
Ciasteczka mielimy w blenderze na mąkę, dodajemy kakao oraz roztopione lekko przestudzone masło. Mieszamy wszystko dokładnie i wyklejamy tortownicę 26 cm wyłożoną wcześniej papierem do pieczenia (brzegi smarujemy masłem). Pieczemy przez 20 min w temp. 180 st.
Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę, dodajemy śmietanę, ser, kakao i mąkę ziemniaczaną. Mieszamy wszystko do połączenia składników, a następnie dodajemy piwo oraz rozpuszczoną w kąpieli wodnej i lekko schłodzoną czekoladę. Pieczemy przez około 70-80 min. Wstawiamy na noc do lodówki.





ciekawe połączenie....Czy czuć to piwo podczas jedzenia ? pytam bo nie znoszę nawet zapachu . . .
OdpowiedzUsuńJa czuję, ale część osób, które jadły - nie wyczuły.
UsuńSuper pomysł :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo zachęcająco! :)
OdpowiedzUsuńZ opisu składników wydaje mi się pyszne, takie inne, takie ciekawe, trochę przewrotne. Muszę je zrobić, tylko śnieg pada za oknem i tak mi się nie chce lecieć po składniki ;)
OdpowiedzUsuńObłędny. A dodatek guinessa bardzo mnie zaciekawił - nie mam pojęcia, jak to może smakować...
OdpowiedzUsuń