Serniczki te zrobione zostały podczas mojego pobytu na wsi gdzie nie miałam zbyt wielkiego wyboru w sprzęcie kuchennym, i jako że tortownicy nie znalazlam, posłużyłam się małymi miseczkami. Brakowało tam również miksera, ale to tylko drobiazg, który przecież nie jest w stanie wpłynąć na zmianę moich planów;). Takie małe serniczki z serka homogenizowanego naprawdę nie potrzebują nowoczesnej kuchni i sprzętu, wystarczą dwie ręce, starodawna trzepaczka i trochę chęci, a serniczek niczym nie odbiega od przygotowanego z użyciem miksera.
Jeśli lubicie słodkie serniczki dodajcie więcej cukru, mój był dosyć kwaskowaty bo taki lubimy.
Składniki:
/na 4 małe miseczki/
- 1 żółta galaretka
- 1 i 1/4 szklanki gorącej wody do rozpuszczenia galaretki
- 200 g serka homogenizowanego
- 3 łyżeczki cukru
- 4 małe garstki czerwonej porzeczki
- ok. 15 biszkoptów
Przygotowanie:
Galaretkę rozpuszczamy w 1 i 1/4 szklanki gorącej wody a gdy wystygnie dodajemy do ubitego trzepaczką serka homogenizowanego (ja zrobiłam to za pomocą trzepaczki ale można ubić mikserem), dodajemy cukier. Do miseczki wsypujemy część porzeczek, wlewamy serek, wsypujemy resztę porzeczek, a następnie układamy biszkopty. Wstawiamy do lodówki. Gdy serniczki się zsiądą przekładamy na talerzyki biszkoptami w dół (musiałam sobie pomóc nożem i lekko podważyć) Przed podaniem polewamy sosem.
Przygotowanie:
Składniki na sos:
- 3 łyżki octu balsamicznego
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine (Classic Monini)
- 2 łyżeczki golden syrupu (lub miodu lub cukru)
- 6 kostek gorzkiej czekolady
- 2 suszone malutkie chili (dodałam takie malutkie 1cm)
Przygotowanie:
Ocet wymieszać z golden syrupem i podgrzewać do czasu aż sos zredukuje sie o połowę. Czekoladę wkładamy do plastikowej miseczki i stawiamy na garnek z gorącą wodą (nie podgrzewamy na gazie) przykrywamy pokrywką i czekamy aż się rozpuści. Dodajemy czekoladę i oliwę do sosu, mieszamy i dodajemy chilli do smaku. Jeśli sos się zrobi zbyt gęsty możemy dodać trochę oliwy i wymieszać.


mniammmm,wyglada apetycznie:) Przepis musze koniecznie przetestowac:)
OdpowiedzUsuńPolecam zwłaszcza w upalne dni
UsuńMmm... rozkosz dla podniebienia!
OdpowiedzUsuńDokładnie tak :)
Usuńpyszne
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPrezentuję się apetycznie, a dodatek porzeczki kusi :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńTakie pyszności , jak widać można zrobić w każdych warunkach;)
OdpowiedzUsuńNieco dłużej pewnie się przygotowuje, ale da się :)
UsuńNieziemski deser :D
OdpowiedzUsuńW sumie to nawet dobrze,że nie miałaś foremki lub tortownicy bo wyszedł Ci naprawdę wspaniały i niepowtarzalny deser:)) Ja uwielbiam porzeczki i dlatego w tym roku zamroziłam ich naprawdę sporo- do tego przepisu będą jak znalazł przez całą zimę:))
OdpowiedzUsuńJa też mroziłam całkiem sporo :)
UsuńZrobiłam twój serniczek na dużej blaszce-poszedł w mig:)) Jest pyszny bo porzeczki dają taki niepowtarzalny smak:)) przepis jest super i mozna go dowolnie modyfikować:))
UsuńKasiu bardzo, bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się wypróbować mój przepis, że smakował i że podzieliłaś się ze mną tą informacją. Nie ma to jak informacja zwrotna, że komuś jeszcze smakował serniczek z mojego przepisu:)
UsuńI proszę jak to niewiele potrzeba by wyczarować cudo! Piękny deserek :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Violu:)
Usuń