Pasztet sojowy, obok kotletów z soczewicy, jest jedną z pierwszych rzeczy, które nauczyłam się gotować. Było to jeszcze w liceum, gdy przez pewien krótki okres czasu byłam wegetarianką. Wtedy to właśnie zanotowałam przepis mojego znajomego weganina, który do tej pory z lubością wykorzystuję. Sprawdza się zarówno w wersji z jajkami jak i bez nich.
- 500 g suchego ziarna soi
- 2 cebule
- 2 duże marchewki
- pół średniego selera
- 2 jajka (opcjonalnie)
- 4-5 łyżek otrębów
- 2 łyżeczki majeranku
- łyżka posiekanej natki pietruszki
- pół startej gałki muszkatołowej
- 2 łyżki oleju
- sól, pieprz
Przygotowanie:
Soję namoczyć na noc, następnego dnia gotować kilka godzin do miękkości i zmielić. Marchewkę i selera zetrzeć na drobnych oczkach tarki, cebule pokroić w drobną kostkę i wszystko razem podsmażyć na oleju. Dodać do zmielonej soi wraz z otrębami i przyprawami. Doprawić. Masę przełożyć do formy wysmarowanej olejem i posypanej otrębami. Piec w temperaturze 200 st.C przez 40 min.


Pasztet sojowy? czemu nie? ja uwielbiam sojowe potrawy :))
OdpowiedzUsuńuwielbiam soczewicę :) ale jeszcze nie próbowałam z niej zrobić pasztetu :) ciekawa jestem jak smakuje ;) piękne zdjęcia zrobiłaś :)
OdpowiedzUsuńZ soczewicy też jest przepis na blogu, ale ten jest akurat z soi:) Zdjęcia jeszcze stare sprzed warsztatów;) ale dziękuję :)
Usuńświetny pomysł:)
OdpowiedzUsuńNie miałam taki epizodów wegetariańskich, ale przecież i wszystkożerca może od czasu do czasu zjeść pyszne potrawy wege:-) Pasztet zachęcający bardzo:-)) Pozdrawiam serdecznie:-)
OdpowiedzUsuńJak najbardziej może :)
Usuńszkoda, że mój mąż antysojowy bo ja bardzo lubię takie smaki:)
OdpowiedzUsuńBlog o życiu & podróżach
Blog o gotowaniu
Mój mąż też niestety antysojowy, dzieci zresztą też dlatego ten pasztet robię wyłącznie dla siebie ;)
Usuńczy pasztet pieczemy w termoobiegu? czy góra - dół?
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
tola
Polecam termoobieg, ale udaje się też góra-dół. Wszystko zależy od tego jaki pasztet lubimy. Jeśli bardziej wilgotny to góra-dół, jeśli bardziej suchy to termoobieg.
UsuńZrobiłam w tym tygodniu muszę przyznać, że jest wyśmienity. Ja co prawda dodałam zamiast natki pietruszki (nie miałam) świeżego tymianku i papryki słodkiej mielonej i znacznie więcej przypraw (lubię intensywne smaki). Wejdzie na stałe do moich wypieków. Szkoda tylko, że tak szybko znika ;(.
OdpowiedzUsuńczemu szkoda?
OdpowiedzUsuńto najbardziej szczery sposób powiedzenia że bardzo smakuje :)