Nie macie przydomowej wędzarni, a lubicie wędzone mięso? Teraz to już nie problem, równie dobrze można wykorzystać wok lub - jak w moim przypadku - odrobinę głębszą patelnię (a'la wok).
Ten schab jest świetną odmianą dla mojej rodziny, która przyzwyczaiła się już do tradycyjnie wędzonego lub pieczonego mięsa. Smak schabu wędzonego w ten sposób nie przypomina żadnego z wcześniej wymienionych i to nie jest bynajmniej jedyny jego atut.
Pomysł na "rusztowanie" i schab po sztygarsku zaczerpnięty z bloga Berniki.
Składniki:
- 1,2 kg schabu bez kości
- 1 lub 2 kabanosy długości schabu
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka pieprzu
- 1 łyżeczka słodkiej czerwonej papryki
- 1 łyżeczka ostrej czerwonej papryki
- 1 łyżeczka kminku
- 1 łyżeczka suszonej drobno posiekanej cebuli
- 3 przeciśnięte ząbki czosnku
Do wędzenia:
- 1/3 szklanki herbaty liściastej (czarna zmieszana z zieloną cytrusową)
- łyżeczka cukru
- 1/4 szklanki ryżu białego
- 2 ziela angielskie
- 3 ziela jałowca
- 3 gałązki rozmarynu
- łyżeczka kminku
Schab umyć, osuszyć. Kabanosa włożyć na godzinę do zamrażalnika. W schabie w środku, najpierw nożem potem okrągłym końcem drewnianej łyżki, zrobić tunel, w który należy włożyć zamrożonego kabanosa. Składniki marynaty wymieszać, obtoczyć w niej schab. Odstawić na noc do lodówki. Przygotować woka do wędzenia. Dno i boki woka oraz brzegi pokrywki wyłożyć dwiema warstwami folii aluminiowej (zdjęcie poniżej). Na dno woka wsypać herbatę, ryż, cukier, zioła i przyprawy. Nad tak przygotowaną mieszanką ustawić "rusztowanie" z patyczków do szaszłyków, ułożonych tak, by móc położyć na nie mięso i żeby nie dotykało ono dna. Tak przygotowany wok rozgrzać na dużym ogniu, następnie położyć na konstrukcji mięso, posypać je kminkiem i przykryć. Podgrzewać woka na dużym ogniu przez ok. 5 min. potem zmniejszyć ogień do minimum. Wędzić przez ok. 90 min. potem należy wyłączyć ogień i zostawić mięso na 10 minut żeby soki równomiernie się rozłożyły. Dopiero wtedy można mięso wyjąć i pokroić na plastry.




To musi być mega aromatyczne danie. Wygląda bardzo smakowicie i zachęcająco.
OdpowiedzUsuńDziękuję za wzięcie udziału w mojej akcji ! :)
OdpowiedzUsuńOjej, szacun za ten schab!
OdpowiedzUsuńTo świetna i skuteczna metoda, wymaga tylko bardzo sprawnego wyciągu. Ja w ten sposób, z użyciem moczonych trocin wędzę mięsa na grillu ogrodowym.
OdpowiedzUsuńA schab przebity kabanosem? Super!
wyszedł ci rewelacyjny!
OdpowiedzUsuńświetny pomysł, woka posiadam, na pewno wypróbuje ten przepis i się pochwalę:)
OdpowiedzUsuńprzepis zapisany do wypróbowania w weekend :) Ten schab wygląda tak smacznie...
OdpowiedzUsuńojoooj, ale wygląda szałowo!
OdpowiedzUsuńZawsze intrygował mnie taki schab,wygląda smakowicie.
OdpowiedzUsuńOryginalny przepis a ja właśnie się zastanawiałam co zrobić z kawałkiem schabu, który leży sobie w zamrazarce i czeka na swoją kolej:)
OdpowiedzUsuńjestem wielbicielką takich mięs :) oj chyba będę musiała wypróbować, bo wygląda super apetycznie ;)
OdpowiedzUsuńwygląda doskonale, nie tylko sztygar skusi się :)
OdpowiedzUsuńAsiu, czy na kuchence indukcyjnej da się to danie zrobić?
OdpowiedzUsuń