Bardzo ciekawy i oryginalny pomysł na chlebek. Nie jest niestety mojego pomysłu, ale podzielę się z Wami przepisem znalezionym tutaj.
Co prawda zbyt szybko się do niego dobrałam i opadł, ale to nie zmienia smaku tylko wygląd. Spróbowałam go gdy jeszcze był lekko ciepły i nie byłam z niego zadowolona, jednak zerknęłam jeszcze raz na oryginalny przepis i doczytałam, że autorka uprzedza żeby jeść koniecznie na zimno. Tak więc zostawiłam chlebek na noc i rano zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Chlebek nieco się wysuszył i smakował już dobrze. Fajna alternatywa dla tych co na diecie ;)
Składniki:
- 1 puszka fasoli białej
- 3 jajka
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1/2 szklanki mleka w proszku odtłuszczonego, granulowanego
- 4 łyżki jogurtu naturalnego 0% tłuszczu, bez dodatku cukru
- 1 łyżeczka oregano
- 1 łyżka siemienia lnianego
Przygotowanie:
Z opłukanej i odcedzonej fasoli robimy purée i mieszamy z resztą składników.
Pieczemy 25-35 minut w temperaturze 180-190.
Nie jemy na ciepło!
Przepis dodaję do akcji Wypieki bez mąki . Kategoria wypieki dietetyczne.
Mmmm, wygląda smacznie! I wysokobiałkowy. Fajny :)
OdpowiedzUsuńFajnie dostać komentarz od studentki dietetyki ;)
UsuńWidzę, że w akcji pierwszy niesłodki wypiek :)
OdpowiedzUsuńJa jestem gotowa na chleb bez mąki, ale nie mogłabym mówić w domu z czego jest ten chleb :)
Czy jest niezwykła przepaść smakowa między zwykłym chlebek a chlebem z fasoli?
Niestety tak. Zrobiłam go z ciekawości i smakował mi, ale to nie jest to samo co tradycyjny chleb. Dla osób na diecie, które z jakiś powodów nie jedzą chleba to świetny pomysł, ale jeśli ktoś szuka w tym przepisie imitacji chleba to się zawiedzie.
UsuńZawsze się dziwiłam że bez mąki, za to na fasoli, może powstać coś podobnego do pieczywa ;-) Smaki, tak jak piszesz, pewnie inne...ale spróbować warto, bo efekt widzę jest całkiem ciekawy!
OdpowiedzUsuńDokładnie, jeśli nie spróbujemy to nie będziemy wiedziały czy dobre ;)
UsuńBardzo ciekawy pomysł:):) wygląda bardzo apetycznie i do tego jest dietetyczny!:)
OdpowiedzUsuńNiestety nie mój pomysł, ale polecam wypróbować.
UsuńChętnie sprawdzę jak smakuje! :) Zawsze takie eksperymenty to wielka niespodzianka smakowa :)
OdpowiedzUsuńMasz rację, a niespodzianki chyba każdy lubi :)
UsuńCiekawy przepis, chętnie spróbuję:)
OdpowiedzUsuń