Kolejna z serii sałatek, które zabieram do pracy. Użyłam do niej grillowaną pierś z kurczaka, ale równie dobrze można dodać pierś podsmażoną na patelni lub uduszoną np. w bulionie. Bardzo fajnie pasuje tu chrupiąca rzodkiewka, co ważne - diabelnie ostra. Ta ostrość jest bardzo istotna bo w przeciwnym wypadku, sałatka może wydać się dość mdła i bez wyrazu. W takim wypadku proponuję dodać papryczkę chilli pokrojoną w malutkie kawałeczki.
PS. Jutro zapraszam na szybki konkurs ;)
Składniki:
- 120g kaszki kuskus (suchej)
- 1,5 piersi z kurczaka
- 8-10 rzodkiewek
- 6-7 pomidorków koktajlowych
- pęczek szczypiorku
- 6 łyżek oliwy z oliwek
Przygotowanie:
Kaszkę kuskus zalać wodą lub bulionem trochę powyżej poziomu kaszki odstawić do napęcznienia. W tym czasie kroimy grillowaną pierś w cienkie paseczki, rzodkiewkę w półplasterki, pomidorki na pół lub ćwiartki w zależności od wielkości, szczypiorek drobno siekamy. Wszystko razem mieszamy i polewamy oliwą. Smacznego:)

Uwielbiam dania z kaszką kukus - szczególnie te "mobilne" :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie sałatki :)
OdpowiedzUsuńLubię kuskus i tego typu sałatki! Super!
OdpowiedzUsuńBardzo czesto robie podobne salatki do pracy. Kuskus jest fajnym tlem do kombinowania ze skladnikami!
OdpowiedzUsuńFajny przepis. Ja też szykuję sobie do pracy sałatkę więc twoja wersja będzie dla mnie miłą odmianą:))
OdpowiedzUsuńIdealna na lekką i smaczną kolację;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
chyba to będzie mój obiadek niedługo :)
OdpowiedzUsuń