Nie taki diabeł straszny...
Gdzie nie spojrzę tam zielone koktajle, prześladują mnie z każdej strony i każdego dnia. Kuszą swym kolorem i odpychają jednocześnie składem. Bo jak to, słodki napój, a z zielonych liści szpinaku, kapusty czy szczawiu, to się nie godzi, to nie może być smaczne. I tu spotkala mnie miła niespodzianka, to naprawdę jest smaczne, a liściaste warzywa nie dominują jeśli trzymamy się właściwych proporcji.
Green Smoothie w Polsce jeszcze nie są tak popularne jak w Stanach, ale zaintrygowana postanowiłam trochę poczytać i dowiedzieć się czegoś więcej o tych zielonych dziwactwach, zanim wypróbuję je na własnym organizmie.
Okazuje się, że koktajl taki powinien zawierać 40% "zieleniny" i 60% owoców, a przygotowując go regularnie powinniśmy zmieniać co jakiś czas warzywa bo np. szpinak zawiera dużo szczawianów i zbyt duże jego spożywanie może mieć odwrotne skutki do zakładanych - bo o tym, że koktajl jest zdrowy chyba nikogo nie trzeba przekonywać prawda? Wydawałoby się, że prawda jednak autorka tego artykułu ma inne zdanie. Dla równowagi poczytajcie tutaj i zdecydujcie sami po której stronie stoicie.
Ja zamierzam wprowadzić te koktajle do mojej kuchni chociaż niecodziennie i niekoniecznie jako zamiennik wszystkich posiłków ;)
Składniki:
- garść liści szpinaku
- garść natki pietruszki
- 1 banan
- 5 truskawek
- kilka listków mięty
- łyżeczka oliwy z oliwek
- łyżeczka miodu (opcjonalnie bo owoce są słodkie)
- woda lub kostki lodu
Przygotowanie:
Wrzucić do blendera szpinak, pietruszkę i miętę, chwilę miksować a następnie dodać owoce i znowu miksować. Na koniec dodać oliwę, ewentualnie miód i tyle wody żeby uzyskać konsystencję gęstego jogurtu pitnego. Woda powinna być mocno schłodzona. Możemy też dodać kostki lodu i zmiksować je z koktajlem.
Najlepsze od razu po przygotowaniu, mocno schłodzone.



kurcze, połączenie niesamowite, a kolor rewelacja:)
OdpowiedzUsuńWygląda świetnie!
OdpowiedzUsuńPięknie podane!!!! Fajne logo :)
OdpowiedzUsuń