Galaretka z czarnej porzeczki przygotowana na surowo czyli zawierająca pełną gamę witamin, nic się nie ulotniło ponieważ nie miało kiedy. Owoce nie były smażone, gotowane ani nawet później pasteryzowane. Są przetarte przez maszynkę do przecierania pomidorów, wymieszane z cukrem, który zagęszcza owoce i w konsekwencji je konserwuje. Samo zdrowie, nie licząc tego cukru;)
Taką galaretkę dostawałam zawsze od teściowej, niestety teraz muszę już robić ją sama (a jest nieco pracochłonna), ale warto bo jest wyśmienita, a ogrom witamin nie jest zmarnowany podczas obróbki cieplnej.
Niestety nie wiem czy można zrobić galaretkę w mikserze lub w sokowirówce, bo w warunkach wiejskich miałam do dyspozycji tylko taki przecierak, będę musiała sprawdzić to za rok.
Wiem za to na pewno, że długo się utrzymuje. Znalazłam niedawno na wsi słoiczek doskonale zachowanej galaretki z 2008 r.
Niestety nie wiem czy można zrobić galaretkę w mikserze lub w sokowirówce, bo w warunkach wiejskich miałam do dyspozycji tylko taki przecierak, będę musiała sprawdzić to za rok.
Wiem za to na pewno, że długo się utrzymuje. Znalazłam niedawno na wsi słoiczek doskonale zachowanej galaretki z 2008 r.
Składniki:
/na 10 słoiczków 300ml/
- 2,5 kg czarnej porzeczki
- około 1 kg cukru
Przygotowanie:
Czarną porzeczkę przecieramy przez sito do przecierania np. pomidorów Do przeciśniętego soku dodajemy cukier w ilości 1:1 czyli jedna szklanka przetartej masy i jedna szklanka cukru. U mnie wyszło to dokładnie 1 kg cukru + jedna szklanka na 2,5 kg owoców.
Przelewamy do wyparzonych i suchych słoiczków (możemy jeszcze przetrzeć brzegi słoiczków spirytusem) zakręcamy i następnego dnia galaretka powinna się zsiąść.
(Pozostałe z przetarcia skóry wykorzystujemy np. do ugotowania napoju. Wystarczy dodać trochę wody i cukru, zagotować, przecedzić i mamy pyszny porzeczkowy napój.)
(Pozostałe z przetarcia skóry wykorzystujemy np. do ugotowania napoju. Wystarczy dodać trochę wody i cukru, zagotować, przecedzić i mamy pyszny porzeczkowy napój.)



pyszne, porzeczkowe sloiczki! <3
OdpowiedzUsuńostatnio robiłam galaretkę z czerwonej porzeczki, ale ją pasteryzowalam, bo bałam ryzykować, że się popsuje. Ale skoro mówisz, że nie, to następnym razem spróbuję bez
OdpowiedzUsuńCzerwona porzeczka ponoć na surowo się nie zsiada. Sama jeszcze nie robiłam, ale dostałam takie informacje od cioci, która od lat już robi takie galaretki. Jeżyny niestety też trzeba pasteryzować, bo na surowo nie wychodzi. Nie wiem dlaczego, ale tak ponoć jest. Może mają mniej pektyny niż czarna porzeczka.
UsuńMoja Babcia całe życie robiła galaretkę z czerwonej porzeczki na surowo. I nie pasteryzowała. Stała do lata i nic się z nią dzie działo.
UsuńJakos nie moge sie zabrac za robienie domowych przetworow. Wmawiam sobie, ze gdybym miala duuuzo owocow, na przyklad z dzialki, to bym robila, ale sama nie wiem... Za to chetnie ukradlabym ci taki uroczy, pelen porzeczkowej galaretki sloiczek :)
OdpowiedzUsuńJak będziesz w Polsce to zapraszam, podzielę się ;)
Usuńale ładnie przygotowane!ja jeszcze w tym roku nic nie robiłam do słoików
OdpowiedzUsuńżycie & podróże
gotowanie
Nie ma na co czekać, lato powoli się kończy a wraz z nim wiśnie, porzeczki itp
UsuńPrezentuje się w tych słoiczkach uroczo :) moja Mama ostatnio miała masę porzeczek, ale niestety nie robiła galaretki... szkoda...
OdpowiedzUsuńNa surowo też są pyszne tzn. czerwone bo osobiście czarnych porzeczek nie lubię jeść za wyjątkiem tej właśnie galaretki
UsuńBardzo mi się podoba taka galaretka. I ile ma w sobie witamin!!!!
OdpowiedzUsuńDokładnie. Całe mnóstwo witamin:)
Usuńuwielbiam ciemne kolory, a w słodkościach to już w ogóle. pozazdrościć tak pysznie napełnionych słoiczków
OdpowiedzUsuńTaką właśnie galaretkę z przecieranych porzeczek robiła moja mama. To smak mojego dzieciństwa .Pycha
OdpowiedzUsuńczyli juz tego nie pasteryzowac? normalnie do piwnicy i tyle?:)
OdpowiedzUsuńDokładnie tak. Galaretka się zsiada, a cukier ją konserwuje.
Usuńzrobiłam według Pani przepisu /sąsiadka zresztą też/ i wszystko poszło do kosza.
OdpowiedzUsuńOczywiście wielkim błędem było niepasteryzowanie galaretki. Słoiki wybuchały jeden po drugim. Nie dość, że tyle czasu poświęciłyśmy na przetarcie i zrobienie po 20 kg porzeczki to jeszcze tyle sprzątania.