Pasztet na pewno nie dla wszystkich. Mięsożercy nawet niech nie czytają ;) M. skwitował go tak: "To nie pasztet - pasztet jest z mięsa a to smakuje tak jakbym sobie położył plasterek selera na kanapkę"
Tak więc cały pasztet mój i tylko mój :) Dzieci też odmówiły współpracy chociaż podczas przygotowań Szymek zjadł na surowo spory kawałek selera - widać surowy bardziej mu odpowiada :-)
Mnie w każdym razie bardzo smakuje i na pewno nie raz go jeszcze zrobię.
Składniki:
/keksówka 32x8/
/keksówka 32x8/
- 80 dag selera
- 6 dkg orzechów włoskich
- 3 duże cebule
- majeranek
- 3 łyżki oliwy lub masła
- 4 łyżki bułki tartej
- 3-5 jajek
- sól pieprz
Przygotowanie:
Seler
i cebule obrać, pokroić w plasterki, przesmażyć na oliwie, podlać małą
ilością wody i krótko dusić pod przykryciem. Orzechy włoskie posiekać,
uprażyć na suchej patelni, przemielić lub zetrzeć na tarce na małych
oczkach na proszek. Dodać do warzyw.
Wszystko razem trzykrotnie zemleć. Dodać bułkę tartą, majeranek, rozmącone żółtka oraz białka ubite na pianę. Doprawić solą i pieprzem, dokładnie wymieszać.
Wszystko razem trzykrotnie zemleć. Dodać bułkę tartą, majeranek, rozmącone żółtka oraz białka ubite na pianę. Doprawić solą i pieprzem, dokładnie wymieszać.
Masę przełożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. godziny w temp. 180'C Po upieczeniu pasztet pozostawić w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami co najmniej na 30 minut.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.