Dlaczego a'la Basia? Otóż dlatego, że
kiedyś Basia (pozdrawiam szefową) przyniosła do pracy pyszne ciasto, które
postanowiłam zrobić w formie tortu. Nie lubię typowych słodkich tortów z masami
a ten właśnie taki nie jest.
Mimo, że mi nie wyszedł (podobno zawsze tak mówię hmm...) rodzina zjadła prawie cały. Prawie - bo to co pozostało po nałożeniu na talerzyki - wylądowało ze spodem tortownicy na podłodze gdy usiłowałam ją podnieść. Co oczywiście okupiłam swymi łzami bo przecież tak się starałam...
Składniki na biszkopt:
/tortownica 28 cm/
/tortownica 28 cm/
- 10 jajek
- 9 łyżek mąki
- 1 łyżka kakao
- 10 łyżek cukru
- proszek do pieczenia
Składniki na masę:
- 1,5 litra kompotu wiśniowego
- 3 budynie waniliowe
Bita śmietana na wierzchu torta:
- 2 śmietan fixy
- pół litra śmietany kremówki 30%
Przygotowanie:
Pieczemy biszkopt. Białka ubić na sztywną
pianę ze szczyptą soli. Gdy jest już dobrze ubita dodajemy po łyżce cukru
ciągle ubijając. Następnie dodajemy po jednym żółtku i ubijamy. Do masy dodać
mąkę i proszek do pieczenia i delikatnie wymieszać.
Spód tortownicy wyłożyć papierem do
pieczenia, wylać ciasto i piec w 180'C przez około 30-40min.
Zagotować wodę z kompotu oddzielając
wiśnie. Na gotujący kompot wsypać budyń i mieszać. (Jeśli budyń jest bez cukru to dodać wg uznania.) Gdy wystygnie dodać
wiśnie.
Przekrojony na dwa lub trzy blaty biszkopt
smarować budyniowo-śmietanową masą. Kremówkę ubijać z śmietan-fixami aż będzie
sztywna, wyłożyć na wierzchu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.