Przyszedł
czas na foremkę pralinkową. Właśnie została przetestowana i jestem z
niej bardzo zadowolona. Jest silikonowa więc super się wyciąga
(wyciska) pralinki bez żadnej szkody dla ich wyglądu. Oczywiście nie
wyszły takie piękne jak ze sklepu - krzywo rozlana czekolada,
gdzieniegdzie prześwity nadzienia - ale nie to się liczy. Liczy się
przecież smak a ten jest rewelacyjny.
Masło orzechowe uwielbiam ale gdy zobaczyłam tutaj przepis
na pralinki z jego dodatkiem na słodko to nie byłam pewna czy jest to
fajne połączenie czy nie. Skoro nie znałam takiego połączenia to czas
je poznać... I muszę powiedzieć, że to jest to! Zdecydowanie lubię
połączenie masła orzechowego z czekoladą! Natomiast M. po zjedzeniu
wszystkich pralinek i po zachwytach nad ich smakiem dowiedział się, że
nadzienie jest z masła orzechowego, którego on nie lubi....
Niestety
nie miałam w domu tyle czekolady ile jest podane w przepisie w
związku z czym nie udało mi się "pozamykać" wszystkich pralinek.
Zostało natomiast dużo nadzienia, którego użyłam do zrobienia pięterka i
wyszły pralinki dwukolorowe ;)
Z przepisu wyszło mi 20 malutkich pralinek + 10 dwupiętrowych.
Składniki:
- 250g czekolady (pół na pół mleczna i gorzka)
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżki masła
- pół szklanki masła orzechowego
- 2/3 szklanki cukru pudru
Przygotowanie:
Czekoladę
z olejem rozpuścić w kąpieli wodnej. Formę na muffinki wyłożyć
papilotkami (lub użyć formy silikonowej-wtedy niepotrzeba papilotek) Na
spód każdej papilotki wylać małą łyżeczkę czekolady i rozprowadzić
równomiernie na całym spodzie papilotki. Schłodzić przez 10 minut w
lodówce.
W
między czasie w rondelku rozpuścić masło, cukier i masło orzechowe
do otrzymania jednolitej masy. Zdjąć z ognia, lekko przestudzić, po
czym dodawać stopniowo cukier puder ucierając masę łyżką. Po dodaniu
całego cukru masa powinna być dosyć gęsta i dać się formować rękami.
Wyjąć
schłodzone papilotki z czekoladą. Łyżeczką nabierać masę orzechową i
formować kulki o wielkości orzecha włoskiego. Układać kulki na
czekoladowym spodzie i lekko spłaszczać, tak żeby z każdej strony
zostało ok. 2 mm od brzegu papilotki. Na koniec nałożyć na wierzch
każdej kulki ok. 2 łyżeczki czekolady i rozprowadzić tak, żeby
czekolada wypełniła wolną przestrzeń między orzechowym środkiem a
papilotką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.