Nie zawsze w piątek święto...
Pewnie
każdy tak czasem ma, że jak się bardzo stara i chce żeby wyszło to
wtedy właśnie nie wychodzi. Chciałam zrobić jakieś ciasto dla gości i
oczywiście nie wyszło. Zaczęło się od tego, że zamiast ubijać
przygotowane jajka to poszłam robić zdjęcia dzieciom (bo tak pięknie
wyglądali na saneczkach)
później piana zupełnie się nie ubiła a ciasta było za mało na tę formę,
którą przygotowałam (następnym razem muszę robić z 1,5 porcji). Ale
chyba nie ma co narzekać bo może i nie wygląda dobrze ale poszło chyba w
15 minut :) Nawet gdy się nie uda to jest dobre więc strach pomyśleć
jak by smakowało gdyby wyszło;)
Gabi kawałek ciasta dla ciebie ;) Dzisiaj obie obchodzimy urodziny więc dla Ciebie wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń.
No
i muszę jeszcze pochwalić się, że dostałam w prezencie cudowny
komplecik naczyń (talerzyk widać na zdjęciu ) Dzięki jeszcze raz (cmok)
- 200 g masła,
- 4 jajka,
- 3 szklanki mąki,
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 3/4 szklanki cukru do ciasta,
- szklanka cukru do piany z białek,
- szczypta soli,
- 2 łyżki kakao,
- słoik gęstego dżemu (najlepiej kwaskowatego),
Wykonanie:
Zimne masło posiekać z mąką z proszkiem do pieczenia, cukrem, szczyptą soli i 4 żółtkami. Szybko zagnieść ciasto. Następnie podzielić je na 3 części i jedną zagnieść z kakao. Uformować 3 kule i zostawić w lodówce na około godzinę.
Białka utrzeć ze szklanką cukru na sztywną pianę. Schłodzone ciasto białe starkować na dno tortownicy i wyłożyć dżem. Kakaową część ciasta starkować na dżem i ułożyć na niej pianę z białek. Na wierzch starkować ostatnią białą część ciasta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.