Dzisiejsze przetwory są moimi ulubionymi jeśli chodzi o wiśnie, są bowiem tylko lekko słodkie i zamiast wyłącznie cukru, czuć smak owoców. Dodatek kardamonu nie każdemu odpowiada (np.mojemu M.) ja jednak jestem zachwycona. Polecam wypróbować nieco wcześniej dodając do małej ilości konfitury, poczekać aż przestygnie i sprawdzić czy nam odpowiada takie połączenie.
Źródło: Bea
Składniki:- 1 kg wiśni (waga po wydrylowaniu)
- 300 g cukru
- 3 szt. ziarna kardamonu
- otarta skórka z 1 małej cytryny
- 2 łyżki soku z cytryny
Wiśnie myjemy, suszymy i drylujemy. Zasypujemy cukrem wymieszanym z kardamonem i skórką cytrynową i odstawiamy najlepiej na noc żeby puściły sok. Następnego dnia owoce gotujemy aż zmiękną i będą odpowiedniej dla nas konsystencji. Dodajemy sok z cytryny, od czasu do czasu mieszamy i odszumowujemy.
Ja po 15 min. wyjęłam owoce na sito i gotowałam sam sok do czasu aż zgęstniał ponieważ lubię duże kawałki owoców w konfiturach. (Jeśli jednak lubicie bardziej rozdrobnione wystarczy gotować je razem z sokiem.) Pod koniec gotowania dodałam jeszcze owoce na 10 min.
Słoiki myjemy i przesuszone wstawiamy do zimnego piekarnika. Wypiekamy je w temp 120-130 stopni przez ok. 15-20 minut. Gorące wiśnie wraz z sokiem przekładamy do gorących wypieczonych w piekarniku słoiczków i pasteryzujemy ok. 20 min. w tej samej temperaturze. Następnie wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozostawiamy słoiki w piekarniku do całkowitego wystygnięcia.
Jeśli chodzi o pasteryzację posługuję się radami Bei, o których możecie poczytać tutaj. Jest to naprawdę rewelacyjny sposób w przeciwieństwie do gotowania słoików w wielkich garach, który jest koszmarny.
ładne zdjęcia, jak z czasopisma kulinarnego
OdpowiedzUsuńBlog about life and travelling
Blog about cooking
Asia pozdrowienia DLA ciebie I M. ( wciąż wspominam jak mnie uczył na nartach jeździć ;) a konfitury wiśniowe z kardamonem to może być niezwykły smak :)
OdpowiedzUsuńMi taki dodatek na pewno by odpowiadal!
OdpowiedzUsuń