Klasyczna sałatka jarzynowa, bez której nie wyobrażam sobie świąt i żadnego spotkania rodzinnego. Ta sałatka jest na stole podczas każdej imprezy odkąd sięgam pamięcią, za każdym razem w klasycznej postaci. Nie próbuję nic zmienić bo sałatka ta jest dobra w takiej postaci jaką znam z czasów dzieciństwa. Ciekawe, że wówczas miałam zupełnie odmienne zdanie;) Teraz najbardziej lubię ją zawiniętą w cieniutkie plasterki szynki.
- 5 średnich ziemniaków
- 4 marchewki
- 1 duża cebula
- 1 pietruszka
- 3 jajka
- ćwiartka selera
- 4 ogórki kiszone
- 1 jabłko
- 1 puszka groszku konserwowego
- majonez
- sól, pieprz
Przygotowanie:
Umyte warzywa gotujemy bez obierania w osolonej wodzie aż zmiękną, a następnie gdy wystygną obieramy i kroimy w kosteczkę. Cebulę, ogórki, jabłka, ugotowane na twardo jajka kroimy również w kosteczkę i dodajemy do warzyw. Odsączamy groszek od zalewy, dodajemy do sałatki wraz z majonezem i doprawiamy.
Przepis na sałatkę znany , ale pomysł podania rewelacyjny, podkradam:)
OdpowiedzUsuńświetny pomysł na podanie:)
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentuje Twoja sałatka jarzynowa. Sałatka znana od lat nabrała innego blasku :D
OdpowiedzUsuńu nas to jesienno-zimowy klasyk niedzielny:)
OdpowiedzUsuńU mnie obowiązkowo na każde święta! A podanie w szynce bardzo ciekawe :)
OdpowiedzUsuńU mnie też obowiązkowo. Ulubione danie świąteczne moich dzieci!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
moje dzieci niestety nie ruszą sałatki gdy jest już w misce, za to asystują przy robieniu i podjadają surowe marchewki ;)
Usuńpozdrawiam
U nas jest taka anegdota rodzinna, że na Boże Narodzenie i Wielkanoc robimy po dwa wiadra sałatki jarzynowej: jedno dla rodziny, a drugie dla męża mego :)
OdpowiedzUsuńP.S. Fajnie, że wróciłaś do blogowego pisania!
no proszę sałatkowy podjadacz z męża ;)
UsuńP.S. Dziękuję ;)