To że uwielbiam wszelkiego rodzaju placuszki i racuszki pisałam już zapewne wiele razy. Nic w tym dziwnego - nie tylko są łatwe w przygotowaniu, ale też smaczne i pożywne. Bliny gryczane są jednak nieco inne niż te dotychczas przygotowywane warzywne czy owocowe. Przede wszystkim są mocno chrupiące i z braku glutenu - wyjątkowo kruche. Zajadamy się nimi obowiązkowo ze śmietaną i łososiem.
- 1 szklanka kaszy gryczanej
- 200 ml mleka
- 2 jaja
- 30 g drożdży
- sól
- olej do smażenia
Przygotowanie:
Drożdże wkruszamy do naczynia, dodajemy łyżeczkę cukru, łyżkę mąki i zalewamy niewielką ilością letniego mleka i odkładamy na 15 min aż urosną. Kaszę mielimy w młynku do kawy na mąkę, dodajemy mleko, wyrośnięte drożdże i żółtka jaj. Ubijamy białka na pianę, dodajemy do pozostałych składników i delikatnie mieszamy, odkładamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Gdy podwoi objętość smażymy bliny z każdej strony na złoto. Podajemy ze śmietaną, łososiem, kawiorem.
W takiej postaci nawet kaszę gryczana bym zjadła;-) Piękne:-)
OdpowiedzUsuń