Otrzymałam wiele maili z pytaniem o to w jaki sposób wykorzystać masło orzechowo-kokosowe, o którym pisałam niedawno (tutaj). Osobiście lubię je wyjadać łyżeczką ze słoika, ale to niewłaściwe prawda? ;) Dlatego proponuję dzisiaj wykorzystać je do rogaliczków krucho-drożdżowych. Są bardzo smaczne - mięciutkie i kruche zarazem. Niestety nie wiem jak długo zachowują świeżość bo nigdy nie udaje mi się zrobić ich wystarczająco dużo żeby chociaż jeden przetrwał do następnego dnia.
- 1 kg mąki
- 3/4 kostki masła
- 4 łyżki cukru
- szczypta soli
- 50 g świeżych drożdży
- 500 ml mleka
- masło orzechowo-kokosowe
Przygotowanie:
Drożdże wkruszyć do miseczki, dodać łyżeczkę cukru, łyżkę mąki i podlać odrobiną letniego mleka. Odstawić na ok. 10-15 min aż drożdże się napuszą.
Mąkę, cukier i pokrojone masło wymieszać z pozostałym mlekiem i wyrośniętymi drożdżami aż ciasto nie będzie się kleił i będzie odchodziło od ręki. Wstawiamy na 1 godzinę do lodówki. Po tym czasie wałkujemy ciasto na okrągłe placki wielkości dużego talerza i kroimy jak pizzę na 8 równych części. Na każdy powstały trójkąt nakładamy łyżeczkę masła orzechowo-kokosowego i zwijamy zaczynając od szerszego końca do cieniutkiego i podwijamy rogi nadając kształt rogala.
najpierw zabieram się za zrobienie masełka a potem za rogale :D
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia :) Takie rogaliki lubię najbardziej ;) wyszły Ci idealne ;)
OdpowiedzUsuńO Jesoo, po co ja tu teraz weszłam...;-)?
OdpowiedzUsuńSzkoda,że nie mogę jeść cukru bo te rogaliki wyglądają na bardzo smaczne.
OdpowiedzUsuńJakież piękne, prosto do schrupania, już dzisiaj bym zakasała rękawy.... a ja obiecałam sobie nie piec przez jakiś czas...
OdpowiedzUsuńMyslę, że mój blog może odpowiedzieć na twoje wątpliwości
OdpowiedzUsuńWitam, proszę tylko o podanie czasu i temperatury pieczenia. Dziękuję :)
OdpowiedzUsuń