Chyba
każdego kto pisze bloga, zainteresowała wczorajsza Gala BlogRoku 2011.
Oczywiście wszystkim laureatom gratuluję i ... zazdroszczę ;)
Mnie najbardziej zaintrygowała wygrana (w kategorii Teen) 17-letniej Weroniki, która prowadzi kulinarnego bloga Natchniona.
Tematyka tego bloga jest mi bliska bo mój młodszy syn również miał
podejrzenie o celiakię. Na szczęście przechodziliśmy to tylko 8 miesięcy
i teraz Tymuś może już jeść wszystko (co widać na zdjęciach poniżej ;).
Weronika natomiast musiała zmienić dietę na stałe, ale jak widać
całkiem nieźle sobie z tym radzi.
U mnie dzisiaj bułeczki śniadaniowe (na szczęście nie muszą być bezglutenowe ;) z
twarożkiem na słono. Oczywiście jak się ktoś uprze to może je zrobić na
słodko. Co do nich dodacie to już zależy od Was. Jednak te z nadzieniem twarogowym to ponoć (jak pisze autorka tutaj)
tradycyjne tureckie bułeczki. Nie wiem, nigdy nie byłam w Turcji więc
nie mogę potwierdzić. W każdym razie to fajne gotowe śniadanko, wygodne
przy dzieciach bo można dać im do ręki bułeczkę a twarożek nie spadnie,
jak to jest w przypadku moich dzieci gdy smaruję im pieczywo twarożkiem.
Bułeczki
są pyszne nawet na drugi dzień, jednak w nadzieniu brakowało mi bardzo
czosnku, następnym razem koniecznie muszę dodać.
Składniki:
- 4 szklanki mąki
- 1/2 łyżki drożdży instant (dałam 30g świeżych)
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
- 1/2 szklanki oleju roślinnego
- 1 jajko + 1 żółtko
- 1 łyżka cukru
- 1/2 łyżeczki soli
- 500 g twarogu (miałam tylko 350 g)
- garść natki pietruszki i koperku
- sól i pieprz
Zrobić
zaczyn z drożdży, letniego mleka, łyżki mąki i pół łyżeczki cukru. Gdy
drożdże urosną, wymieszać z jogurtem. Jajko roztrzepać i wymieszać z
olejem. Mąkę przesiać i dodać sól. Powoli wlewać rozczyn drożdżowy oraz
jajko z olejem, zagniatając ciasto. Wyrabiać aż będzie jednolite,
lśniące i będzie odchodzić od rąk. Uformować kulę, przełożyć do miski,
przykryć i odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.
Przygotować nadzienie. Twaróg rozgnieść widelcem i wymieszać z posiekaną natką pietruszki i koperkiem. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować cienko (na około pół centymetra) i wykrawać duże kółka (ja wykrawałam salaterką o średnicy ok. 10cm) Krążki wycinane szklanką będą za małe. Każdy krążek naciąć z czterech stron na krzyż. Na środek ułożyć kopiastą łyżeczkę nadzienia i zwijać różyczkę z ciasta zaczynając od przeciwstawnych "płatków".
Uformowane bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na około pół godziny, aż lekko podrosną. Żółtko roztrzepać widelcem z łyżeczką wody. Posmarować bułeczki.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni około 15 minut, aż bułeczki zarumienią się.
Przygotować nadzienie. Twaróg rozgnieść widelcem i wymieszać z posiekaną natką pietruszki i koperkiem. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Wyrośnięte ciasto rozwałkować cienko (na około pół centymetra) i wykrawać duże kółka (ja wykrawałam salaterką o średnicy ok. 10cm) Krążki wycinane szklanką będą za małe. Każdy krążek naciąć z czterech stron na krzyż. Na środek ułożyć kopiastą łyżeczkę nadzienia i zwijać różyczkę z ciasta zaczynając od przeciwstawnych "płatków".
Uformowane bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na około pół godziny, aż lekko podrosną. Żółtko roztrzepać widelcem z łyżeczką wody. Posmarować bułeczki.
Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni około 15 minut, aż bułeczki zarumienią się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.