Mimo, iż mieszkam w mieście, gdzie wszyscy używają śląskiej gwary (której nie rozumiem) - kuchnia śląska nie jest mi dobrze znana. Czas by to naprawić nadarzył się gdy dzięki uprzejmości WSP SPOŁEM miałam okazję uczestniczyć w warsztatach z tejże kuchni.
Szkolenie odbyło się w urokliwym miejscu "Chata z Zalipia" w Katowicach gdzie podzieleni na 4 grupy przygotowywaliśmy 3 potrawy. Znane już chyba w każdym zakątku naszego kraju - kluski śląskie, wodzionkę oraz szpajzę cytrynową. Tę ostatnią miałam już okazję robić w wersji cytrynowo-czekoladowej i kokosowo-imbirowej z rumem, natomiast zupełną nowością była dla mnie wodzionka. Nigdy jej nie gotowałam, nigdy nawet nie jadłam więc cieszyłam się z możliwości poznania nowej śląskiej potrawy, niemniej jednak fanką tej zupy nie zostanę. Dla ciekawych poniżej przepis z warsztatów.
Jako, że warsztaty te były dla mnie pierwszymi, podczas których gotowałam w grupie nieznanych mi osób, zupełnie nie mogłam się zorganizować (stres mnie zjadał;), ale nie ma to jak zaradna grupa, wszystko udało się doskonale, było smacznie, wesoło i sympatycznie. I chociaż miałam wrażenie, że robimy wszystko na wyścigi, a nie z potrzeby nauczenia się czegoś, to cieszę się, że miałam możliwość wziąć udział w tych warsztatach i poznać wiele sympatycznych osób.
Dla chętnych poniżej zdjęcia autorstwa Bernadety i organizatorów spotkania Społem.
Dla chętnych poniżej zdjęcia autorstwa Bernadety i organizatorów spotkania Społem.
WODZIONKA
Składniki:
- 1 litr przegotowanej wody
- 4 ząbki czosnku
- 1 łyżka słoniny ze skwarkami
- grzanki z chleba
- pieczone ziemniaki
- sól, pieprz, przyprawa warzywna do potraw
Przygotowanie:
Czosnek posiekaj i wymieszaj z przyprawami. Do garnka włóż słoninę, czosnek i zalej wrzątkiem. Dodaj pieczone ziemniaki bądź grzanki z chleba.
to był mile spędzony czas :)
OdpowiedzUsuńDla mnie również :)
UsuńO tak, było bardzo fajnie :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia od koleżanki z grupy! ;P
Pozdrowienia Lidka:)
UsuńMnie zadziwia ta zupa - wodzionka - bardzo chciałabym jej spróbować ;) Kiedyś w jednym z programów Karol Okrasa robił ją z zalewą z kiszznych ogórków :)
OdpowiedzUsuńSpróbuj zrobić, mnie zniechęca ta słonina/smalec, a wersja z zalewą faktycznie ciekawa;)
Usuń