Zupa brukselkowa kojarzy się wielu osobom ze znienawidzoną, rozgotowaną papką podawaną w szkolnych stołówkach. Ja w zasadzie nie mam takich wspomnień, bo obiady w szkole jadałam wyjątkowo rzadko. Zazwyczaj to mama gotowała posiłki również w ciągu tygodnia i może dzięki temu nie mam złych skojarzeń z brukselką. Nie miałam zwyczajnie okazji jej znienawidzić, nie mam więc urazu z dzieciństwa i zajadam się taką oto zupką. Co ciekawsze zajada się nią również mój M, który nie lubi brukselki;) Cały sekret w tym żeby jej nie rozgotować, inaczej czar pryśnie ;) Wierzcie mi wystarczy 10-15 min.
Składniki:
- 250 g brukselki
- 2 l bulionu
- 150 g pora
- 100 g pieczarek
- 3 łyżki pęczaku
- 2 łyżki masła
- łyżeczka posiekanego świeżego oregano
- sól, pieprz, natka pietruszki
- śmietana
Przygotowanie:
Por kroimy w półplasterki i smażymy ok. 5 min. na maśle. Na gotujący się bulion wrzucamy pęczak i gotujemy 10 min, po czym dodajemy brukselkę pokrojoną w ćwiartki lub połówki (w zależności od wielkości) oraz pieczarki pokrojone w plasterki. Dodajemy por i gotujemy jeszcze 10 min. tak żeby brukselka nie rozgotowała się i pozostała jędrna. Doprawiamy do smaku. Zdecydowanie polecam podawać ze śmietaną.


i czemu ja nie kupuje brukselki??? wyglada bardzo apetycznie.
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawy pomysł na zdrową brukselkę ;)
OdpowiedzUsuńbrukselka to jest to! :)
OdpowiedzUsuńja jutro robie brukselkowa, nie ma co! bo chodzi za mna juz od tygodnia!
OdpowiedzUsuńkusisz tą brukselkową:) jeśli jest tak smaczna jak brukselkowe kluseczki, to czemu nie:)
OdpowiedzUsuńżycie & podróże
gotowanie