Planując pierniczki na święta wybrałam się niedawno do jednego z dużych marketów, których notabene nie znoszę przed świętami, bo są przeraźliwie zatłoczone. Szukałam kory cynamonu, której brakło mi do przygotowania domowej przyprawy piernikowej i za nic nie mogłam jej znaleźć. Podpowiedział mi jakiś mężczyzna, który tak jak ja wpatrywał się w półkę z przyprawami. Poprosił w rewanżu o odszukanie przyprawy do piernika, jednak poleciłam mu zrobienie własnej. Zapytał mnie "po co"? Po co?! Otóż po to, żeby mieć prawdziwą, aromatyczną przyprawę, bez oszustwa w postaci mąki i kakao w składzie.
Składniki:
- 25 g kory cynamonu
- 4 g gałki muszkatołowej
- 3 g ziarenek kardamonu
- 7 g (2 łyżeczki) imbiru suszonego
- 3 g (1 łyżeczka) goździków
- 3 g ziele angielskie
Przygotowanie:
Wszystkie składniki ucieramy w moździerzu. Możemy sobie pomóc ucierając częściowo gałkę czy cynamon na małych oczkach tarki lub zmielić wszystko w młynku do kawy.
Takiej domowej przyprawy używamy nieco mniej niż tej sklepowej bo jest zdecydowanie bardziej intensywna.


Taka domowa przyprawa jest najlepsza. :)
OdpowiedzUsuńAleż piękne te pierwsze zdjęcie! :)
OdpowiedzUsuńAleż musi ładnie pachnieć jak ją robisz:)
OdpowiedzUsuńproszę o kontakt na maila ws. wygranej książki:)
OdpowiedzUsuń