sobota, 25 sierpnia 2012

Frappe - Grecka kawa mrożona

Frappe to kawa pełna wspomnień. Pijąc ją w upalne dni wspominam zawsze czasy gdy w liceum spędzałam wakacje u siostry w Grecji. To były początki mojej przygody z kawą, a wspomnienia z wakacji tam spędzanych wracają zawsze gdy przygotowuję ją w domu. Upały u nas ostatnimi czasy były podobne toteż wypijałam tej kawy spore ilości. Fakt, że kawa mrożona świetnie gasi pragnienie i chłodzi organizm od środka powoduje, że traktuję ją jak zwykły napój niestety, ale co zrobić gdy tylko ona ratuje przed przegrzaniem ;) Gdy kilka szklanek frappe już za mną, a ja ciągle mam ochotę na kolejną, wtedy rozsądek bierze górę i przygotowuję ją z kawy zbożowej. Muszę przyznać, że jest bardzo dobra, choć już nie tak idealna.
Najlepsza wychodzi gdy mamy specjalny mikser do tej kawy, ale możemy wykorzystać do jej przygotowania również zwykły mikser, a w ostateczności nawet słoik po dżemie ;) Najważniejsze jest mocne ubijanie kawy z cukrem na sztywną pianę, reszta to tylko kwestia  dopasowania proporcji kawy, cukru i mleczka pod swój gust. Proporcje podane poniżej są dla mnie idealne, jednak to tak jak ze zwykłą kawą, każdy lubi inaczej przyrządzoną. 
Co ciekawe M. będąc w Grecji bardzo lubił frappe, natomiast w Polsce jej nie pija twierdząc, że to już inna kawa. To prawda, nasza nescafee różni się od ichniejszej, jednak to nawet nie chodzi o smak, a klimat Grecji, którego u nas nie da się odtworzyć ;)  

Składniki:
/na 2 małe lub 1 dużą szklankę/
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 
  • 3 łyżeczki cukru
  • 250 ml wody
  • 60 ml mleczka zagęszczonego 12% 
  • kilka kostek lodu
 
Przygotowanie:
Kawę i cukier z dodatkiem 2 łyżek wody ubijamy na sztywną pianę. Ważne żeby była naprawdę sztywna, jeśli będzie mocno ubita zmienia kolor z ciemnego brązu na jasny krem. Pianę rozlewamy do dwóch szklanek, dodajemy do każdej resztę wody, kostki lodu i dolewamy mleczko. Nie miksujemy już, możemy jedynie zamieszać lekko słomką przez którą później pijemy kawę. Piana powinna oddzielić się od kawy i na górze utworzyć sztywną warstwę, w której włożona słomka nie przechyla się.  



 

11 komentarzy:

  1. tak, frappe to synonim greckiego lata, u nas niestety tak nie smakuje, próbowałam, ale brak tego słońca i widoków jako niezbędnego dodatku do frappe:)
    ale dodaję przepis do wypróbowania


    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć coraz zimniej, to ja się jednak jeszcze skuszę. A potem to już tylko będą gorące kawy i kocyk ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio na blogach cały czas frappe, ale nigdy nie miałam okazji jej pić. Muszę to szybko nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, ale poczekaj na jakiś ciepły dzień bo w chłodny to już niestety tak nie smakuje.

      Usuń
  4. Nad taką kawą można się rozpłynąć. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. super! Właśnie o to chodzi, że Frappe nie jest zalewane wyłącznie mlekiem, tylko wodą, kostkami lodu i trochę mleka, a u nas niektórzy robią inaczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie każdy robi tak jak lubi, ale bez wody to już nie jest frappe tylko jakiś inna kawa

      Usuń
  6. Robię podobną, jest wyśmienita:) Super rozwiązanie na upalne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kawa mrożona jest super na upalne dni. Sama lubię ją w niemal każdym wydaniu. Super też smakują te z dobrą bitą śmietaną, musem czekoladowym czy owocowym. Prosty przepis też można polecić taki http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-mrozona-kawe/. Byle nie przesadzić z jej chłodem bo może zaboleć gardło :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Print

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...