Coraz częściej zauważam podział w naszej kuchni na potrawy mięsne przygotowywane przez M oraz dania mączne i warzywne przygotowywane przeze mnie. Nie to żebym była wegetarianką (kiedyś, dawno temu, przez krótki okres...), ale nie mam serca do dań mięsnych, z prostego powodu, nie przepadam za nim. M. wręcz przeciwnie lubi mięsko i doskonale je przyrządza, a tym kurczakiem trafił również w mój gust. Lekko słodki od miodu, odrobinę chrupiący dzięki sezamowej panierce, uzupełniony o smażone warzywa i ryż jest naprawdę warty wypróbowania.
Źródło (ze zmianami M.) nietypowewypieki
Źródło (ze zmianami M.) nietypowewypieki
Składnik główny:
- ok 500 g piersi kurczaka
Składniki na marynatę:
- 1 duża łyżka miodu
- 1 łyżka sosu sojowego
- 5 ząbków czosnku
- 1 łyżeczka octu balsamicznego
- oregano, tymianek
- sól, pieprz
Składniki na sos:
- 180 ml wody
- 6 łyżek miodu
- 6 łyżek sosu sojowego
Panierka:
- 80 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżka sezamu
Przygotowanie:
Piersi kurczaka pokroić w kostkę. Płynne składniki na marynatę wymieszać z przeciśniętym przez praskę czosnkiem i przyprawami. Polać mięso, wymieszać i odstawić na noc.
Składniki na sos wymieszać, zagotować i długo podgrzewać aż większość wody wyparuje i sos zredukuje swoją objętość.
Następnego dnia kurczaka obtoczyć z każdej strony w panierce i smażyć na rozgrzanej patelni z obu stron na złoty kolor. Kłaść na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podajemy z ryżem.
Składniki na sos wymieszać, zagotować i długo podgrzewać aż większość wody wyparuje i sos zredukuje swoją objętość.
Następnego dnia kurczaka obtoczyć z każdej strony w panierce i smażyć na rozgrzanej patelni z obu stron na złoty kolor. Kłaść na ręcznik papierowy, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podajemy z ryżem.


Lubię takie kurczaczki marynowane w miodzie!
OdpowiedzUsuńPięknie się prezentuje:) A te gwiazdki z ryżu cudne:)
OdpowiedzUsuńMarynata pierwsza klasa, więc mięsko musiało być pyszne! Moje smaki!
OdpowiedzUsuńgenialnie podane! podobną marynatę robi moja mama - u mnie z kolei jest tak, że o ile uwielbiam mięso, to niestety nie przepadam za jego "obróbką" :)
OdpowiedzUsuńPięknie podany ten ryż :)
OdpowiedzUsuńRozgwiazdy od razu mi się skojarzyły z dziecięcą foremką do babek z piasku ;)
Tego używałaś do jego uformowania ? :)
Trzymasz takie uformowane "babeczki" w piekarniku ? Pytam, bo choć bardzo mi się podoba takie podanie ryż, to zwykle obawiam się, że nim uformuję 3 - 4 porcje, to mi ten ryż wystygnie. Jak Ty sobie z tym radzisz ?
Pozdrawiam,
Agnieszka
DOkładnie tak, to są babeczki dziecięce :))
UsuńAkurat miałam tylko dwie porcje do przygotowania a foremki 4. W piekarniku faktycznie mogłyby utrzymać ciepło, ale trochę by się pewnie też wysuszyły a ja nie lubię juz takiego ryżu. Myślę, że wystarczy nakryć ryż np. jakąś miseczką i wystarczy. Samo formowanie przecież nie trwa tak długo, kilka sekund i gotowe
Dziękuję za odpowiedź :)
Usuń