Dzisiaj w pracy zostałam wyedukowana i uświadomiona przez kolegę, że dzisiejsze przyjęcia weselne organizowane są z jakimś motywem przewodnim. Może to być kolor, kwiat czy owoc - na przykład truskawka na zaproszeniu, truskawka na podziękowaniach dla gości, truskawka jako dekoracja na stole itp. Dawno nie bawiłam się na żadnym weselu toteż była to dla mnie nowość - ciekawostka, którą mam nadzieję wkrótce zaobserwować na jakimś przyjęciu (czy ktoś ma w planach zaproszenie dla mnie? ;). Za moich czasów wesela były tradycyjne z rosołem, roladą i modrą kapustą, i nie zrozumcie mnie źle, każdy robi jak mu pasuje, ale jeśli już robić wesele, to uważam ten pomysł za bardzo ciekawy - powiewa świeżością.
Pozostając w temacie, w kaczodajni ostatnio motywem przewodnim są morele. O morelach był ostatni wpis (pierogi z morelami), ten oto dzisiejszy i wybaczcie, ale jeszcze przynajmniej dwa będą związane z morelami.
Ciasto czekoladowe i owoce, właściwie nic specjalnego, a jednak coś w nim jest. Zawsze obawiam się trochę wszelkich ciast czekoladowych, bo często wychodzą zwykłe murzynko-podobne ciasta, których nie lubię. Na szczęście to jest inne. To ciasto czuć czekoladą, więc jej amatorzy będą z całą pewnością zadowoleni. Jest jeszcze jeden ogromny plus - ciasto jest banalnie proste i błyskawiczne do przygotowania.
Źródło: tutaj
Składniki:
/na blaszkę 32x25/
- 2 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 5 łyżki kakao
- 2 łyżeczki proszku od pieczenia
- 5 jajek
- 1 tabliczka czekolady gorzkiej
- 1 szklanka jogurtu naturalnego
- 5 łyżek masła
- ok. 10 morelek
Rozpuszczamy masło i gdy ostygnie mieszamy z jajkami i jogurtem, a następnie dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, kakao i cukier. Mieszamy i dodajemy pokrojoną czekoladę. Formę wykładamy papierem do pieczenia, wlewamy masę i nakładamy morele. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180st. i pieczemy ok. 40 min.


musi być dobre, zwłaszcza, że uwielbiam morele!
OdpowiedzUsuńżycie & podróże
gotowanie
ps. o takich obyczajach weselnych nie słyszałam, ale ja w ogóle wesel nie lubię i unikam jak diabeł wody święconej:)
OdpowiedzUsuńżycie & podróże
gotowanie
Ja akurat lubię wesela, zawsze można się pobawić no i zjeść coś dobrego;)
UsuńWspaniale ciasto! A imprezy (nie tylko weselne) z motywem przewodnim to faktycznie trafiony pomysl.
OdpowiedzUsuńŁomatkobosko...!
OdpowiedzUsuńTosz to cudo istne - cieszy oko a smakuje pewnie jeszcze lepiej niż wygląda :)
Uwielbiam morele...w cieście szczególnie mocno:))
OdpowiedzUsuńjej nie przepadam za morelami, ale takie ciacho to bym sobie chętnie wciągnęła :) Piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńMocno czekoladowe...
OdpowiedzUsuńNominowałam Cie na moim blogu: http://kuchniazjadalnia.blogspot.com/2012/08/versatile-blogger-award.html
Rozpływam się patrząc na te czekoladowo morelowe cudowności :-D
OdpowiedzUsuńboskie ciasto i przepiękne! zdjęcia
OdpowiedzUsuńA jak pokroic te czekolade, ja na tarce probowalam, ale sie w rekach rozpuszcza, macie jakis super sposob?
OdpowiedzUsuń