Dzisiejsza piniada to polsko-włoski mariaż moich ulubionych składników. Włoskie to oczywiście piniada sama w sobie, prosciutto i pesto - to jednak nie w wersji tradycyjnej, a z natki marchewki i pietruszki. Mamy też polską tradycyjną bryndzę, której powinni spróbować sami Włosi, bo w połączeniu z ich podsmażoną i chrupiącą szynką, piniada nabiera innego wymiaru - jest wprost wyśmienita. Na koniec polewamy dressingiem tysiąca wysp, składamy, grillujemy i... jesteśmy w niebie ;)
Dla tych zniechęconych do smalcu jak ja (zawsze mnie od niego odrzucało), powiem tylko, że przerobiłam dwie wersje ze smalcem i z masłem i z ciężkim sercem muszę przyznać, że ta ze smalcem jest bezkonkurencyjna.
Jak z każdym tego typu daniem jest fajna sprawa bo możemy do niej wrzucić wszystko co mamy akurat w lodówce. Zostały nam dwa plasterki szynki? Idealnie będą tutaj pasowały. Stary pomidorek czy kawałek papryki też świetnie się sprawdzą.
Jak z każdym tego typu daniem jest fajna sprawa bo możemy do niej wrzucić wszystko co mamy akurat w lodówce. Zostały nam dwa plasterki szynki? Idealnie będą tutaj pasowały. Stary pomidorek czy kawałek papryki też świetnie się sprawdzą.
Składniki na placki:
- 500 g mąki pełnoziarnistej
- 75 g smalcu (w temperaturze pokojowej)
- 300 ml mleka
- 6 g soli
- 2 g proszku do pieczenia
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i wyrabiamy elastyczne, zwarte ciasto. Dzielimy na cztery równe części, Każdą z nich wałkujemy na placek wielkością zbliżony do patelni, na której będziemy go smażyć. (Ja robiłam odrobinę większe, nakładałam talerz i wykrawałam nożem dokładne okręgi. Z resztek zrobiłam dodatkowy malutki placek). Smażymy na suchej patelni z każdej strony do czasu aż nabiorą koloru. Jeśli się wybrzuszą, przebijamy widelcem.
- 15 g natki marchewki
- 15 g natki pietruszki
- 15 g parmezanu
- 15 g pestek dyni
- 1 mały ząbek czosnku
- 1/4 szklanki oliwy z oliwek
- sól (opcjonalnie bo ser jest słony)
Pestki dyni podprażamy na suchej patelni przez około 4-5 min. Natkę marchewki i pietruszki wrzucamy do moździerza lub miksera i ucieramy jak najdokładniej. Dodajemy wystudzone pestki dyni, czosnek, ser i ucieramy na gładką pastę (chociaż ja lubię gdy są wyczuwalne okruszki pestek). Na koniec dodajemy oliwę z oliwek i ewentualnie solimy.
Dodatki:
- 200 g prosciutto
- 125g (1 opakowanie) bryndzy
- 1 dressing tysiąca wysp Roleski
- 8-10 pomidorków koktajlowych
- rukola
- pesto jw.
Prosciutto podsmażamy lekko na patelni bez dodatku tłuszczu. Placki smarujemy pesto, nakładamy pokruszoną bryndzę, prosciutto, pokrojone na ćwiartki pomidorki, rukolę i polewamy dressingiem. Składamy placek na pół i podsmażamy na grillu.


Wygląda cudownie i z przyjemnością przyrządzę podobną po weekendzie :)
OdpowiedzUsuńNapisz czy Ci smakowała :)
Usuńwow ale smakowicie wyglada.
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńWygląda obłędnie! Powodzenia w konkursie;)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
Usuńfajne i bardzo kolorowe!
OdpowiedzUsuńżycie & podróże
gotowanie
Jejku, jakie to apetyczne, super placki Ci wyszły i w ogóle całe danie jest świetne :)
OdpowiedzUsuńDzięki
UsuńPysznie to włoskie cudo wygląda:)
OdpowiedzUsuńDziękuję)
Usuńbryndzą zajadałam się podczas ostatniej wyprawy w polskie góry. A piniada to również miłe wspomnienie z innej wyprawy, także bardzo chętnie porwę przepis.
OdpowiedzUsuńProszę bardzo, proszę o opinię jeśli wykorzystasz
UsuńI widzisz, smalec nie taki straszny ;)Ostatnie zdjęcie megaaa apetyczne!
OdpowiedzUsuńTak, tak powinnaś napisać "a nie mówiłam" hihi :) Teraz już mogę wypróbować Twoje wspomnienie z Majorki ;)
UsuńCudo! Zabieram do ulubionych!
OdpowiedzUsuń