Z czym kojarzy Wam się kuchnia niemiecka? Jeśli chodzi o mnie to od razu na myśl przychodzi mi wieprzowina, piwo i kiełbasa z cebulą. Właśnie cebula... U mnie przygotowana troszkę mniej tradycyjnie bo karmelizowana w piwie. Z dodatkiem tymianku była znakomitym nadzieniem do polędwicy wieprzowej, a piwny sos to dopełnienie wyśmienitego smaku. Danie to podałam z pieczonymi ziemniaczkami, ale oczywiście doskonale sprawdziłyby się też tradycyjne szpecle niemieckie.
Przepis dodaję do durszlakowej akcji z Roleskim.
Konkurs Podróże Pani R" znajdziecie na Facebooku na profilu Roleski: http://www.facebook.com/Roleski Udział w nim może wziąć każdy, wystarczy mieć pomysł!
Składniki:
- 3 polędwiczki wieprzowe
- 200 ml piwa ciemnego korzenno-miodowego
- 2łyżki oliwy
- sól, pieprz
- kilka gałązek świeżego tymianku
Polędwiczki ugniatamy ręką na odrobinę cieńsze (nie używamy tłuczka gdyż jest zbyt delikatna) marynujemy polędwiczki w piwie z dodatkiem oliwy i przypraw. Odstawiamy na noc.
Cebula karmelizowana:
- 300 g czerwonej cebuli
- 150 ml piwa ciemnego korzenno-miodowego
- 1 łyżka oliwy
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 1,5 łyżki miodu
- 1 łyżka cukru
- szczypta soli
Cebulę kroimy w dość cieniutkie plasterki i przesmażamy chwilkę aż odrobinę zmięknie (nie może się przysmażyć). Następnie dodajemy piwo, ocet, miód, szczyptę soli i dusimy na bardzo wolnym ogniu przez około godzinę mieszając od czasu do czasu. Cebula powinna zrobić się miękka, ciemna i dobrze skarmelizowana.
Sos piwny
- zalewa pozostała z marynowania polędwiczek
- 3 łyżki musztardy słodko-ostrej
- łyżka posiekanego tymianku
- sól, pieprz
- 1 łyżka miodu
- 50 ml bulionu
- 1 łyżka masła
Wszystkie składniki wymieszać w rondelku i gotować do zredukowania sosu.
Polędwiczki kroimy na mniejsze kawałki, nakładamy cebulę i spinamy wykałaczką. Polewamy sosem. Smażymy ją naprawdę króciutko, praktycznie jak tylko się zetnie przekładamy na talerz bo im dłużej będzie się smażyć, tym twardsza się zrobi.
Z czym kojarzy mi się kuchnia niemiecka? Z zupą piwną... brr...
OdpowiedzUsuńAle takie polędwiczki to zupełnie co innego :)
A widzisz, zupy piwnej nie jadłam
UsuńA ja nie mam skojarzenia, które nazwałbym kuchnią niemiecką. Ja osobno rozpatruję Bawarię, Brandenburgię czy Saksonię. To całkiem inni ludzie i inne potrawy :-)
OdpowiedzUsuńA Twoja polędwiczka inspirowana Niemcami wygląda naprawdę pyszniasto i swojsko!
Swojsko - właściwe słowo wybrałeś, doskonale określa to danie. Nie jest wykwintne tylko właśnie swojskie, masz rację :)
UsuńŚwietny pomysł na sos. Bardzo mi się podoba. Mnnnnnnnnniam :-)
OdpowiedzUsuń