Tak, tak, wiem, że pierwsze papierówki już dawno za nami, jednak nie mogę się nie podzielić z Wami tym przepisem (bo myślę, że z innych jabłek też wyjdzie;). Generalnie nie przepadam za szarlotką. Zjem jeden mały kawałek i to wyłącznie gdy zrobi ją moja mama- innych nie jadam. Tę, z przepisu Liski zrobiłam dla M, który jest fanem tego ciasta i... to było jak olśnienie. Od tamtego czasu nie mogę już powiedzieć, że nie lubię szarlotki, tę jedną uwielbiam. Na zewnątrz jest cudownie chrupiąca, a w środku kryje mnóstwo pysznych jabłek połączonych z ciasteczkami, cynamonem i goździkami. Tych ostatnich chętnie pozbył by się M., mnie z kolei ich dodatek przypadł do gustu i myślę, że to właśnie dzięki goździkom zmieniłam zdanie na temat szarlotki. Wybór należy do Was :)
Składniki:
/tortownica 21cm/
- 200 g masła
- 380 g mąki
- 2 żółtka
- 1łyżeczka proszku do pieczenia
- 60 g cukru
- cukier waniliowy
- szczypta soli
- 700 g jabłek
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki zmielonych goździków
- 80 g zmielonych ciasteczek (ja użyłam digestive, ale myślę że mogą być też zwykłe herbatniki czy inne ulubione suche ciasteczka bez nadzienia i polewy)
- 150 g cukru
- 1 łyżka mleka do posmarowania wierzchu ciasta
Przygotowanie:
Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni C. Masło z mąką i proszkiem siekamy nożem lub używamy miksera z nożami. Dodajemy żółtka, cukier i sól a następnie zagniatamy szybko ciasto i dzielimy je na 2 części, z której jedna powinna być o 1/3 większa od drugiej.
Większą część wkładamy do tortownicy i wylepiamy spód razem z bokami. Nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika na 10 minut. Pozostałe ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki.
Jabłka obieramy ze skóry, usuwamy gniazda i kroimy w cienkie plasterki. Następnie łączymy z cytryną, cynamonem, cukrem i zmielonymi ciasteczkami. Wkładamy do tortownicy z podpieczonym ciastem. Wyciągamy ciasto z lodówki i wałkujemy pomiędzy dwoma kawałkami folii spożywczej na okrąg, który następnie układamy na jabłkach i zlepiamy brzegi ciasta. Nakłuwamy wierzch, smarujemy mlekiem i pieczemy 50-60 min.
Przed podaniem dokładnie ostudzić, kroić najlepiej nożem z piłką.
Wygląda naprawdę apetycznie! Muszę o sb powiedzieć ,że nie potrafię robić dobrej szarlotki ,a szkoda ,szkoda :)
OdpowiedzUsuńSpróbuj tej, na pewno Ci wyjdzie, dobry przepis to połowa sukcesu
Usuńwygląda super, szarlotka obowiązkowo z lodami to mój ulubiony deser :)
OdpowiedzUsuńW tym momencie wszystko oddałabym za kawałek takiej szarlotki :)
OdpowiedzUsuńszarlotka to jedno z ulubionych ciast męża u więc u nas często gości:)
OdpowiedzUsuńżycie & podróże
gotowanie
Takie szarlotki najbardziej lubię :) jeszcze nie robiłam w tym roku, ale się przymnierzam :)
OdpowiedzUsuńHejka :) Asia a jakie to mają być zmielone ciasteczka? I jeszcze jedno pytanie - jak robiłas te zdjęcia (pewnie musi być jakis specjalny program) aby zdjęcia były lekko postarzane?
OdpowiedzUsuńA ja napewno zrobie taką na niedziele... moja juz bedzie 3-cia w tym roku z "sąsiedzkich" papierówek... ale tę tak zachwalasz, że trzeba spróbować :)
OdpowiedzUsuńPiękna :)
OdpowiedzUsuńciasto mega apetyczne, co ty piszesz ze ci wypiek nie wychodza. to wyglada super.
OdpowiedzUsuńHmmm... Gdzie ja tak pisałam?
Usuń