Jeszcze trochę szczawiu w ogródku zostało, a że zima zbliża się wielkimi krokami;) trzeba pomyśleć o zapasach. Wszyscy w domu jesteśmy miłośnikami szczawiówki dlatego często ją gotujemy. Latem, gdy szczaw jest świeży znacznie częściej, ale zimą również mamy na nią ochotę. Dlatego w naszej domowej spiżarce nie może zabraknąć takich zielonych słoiczków.
Nie podaję tutaj dokładnej wagi szczawiu bo przecież nie ma sensu tego ważyć. W zależności od tego ile macie szczawiu, tyle Wam wyjdzie słoiczków. Ilość widoczna na zdjęciu w durszlaku to ok. 1/3 potrzebna do zrobienia jednego słoiczka 300ml, tak więc trzeba się troszkę nazbierać jeśli chcemy więcej słoiczków.
Składniki:
- szczaw
- odrobina wody
- około łyżka masła
Przygotowanie:
Szczaw dobrze płuczemy pod bieżącą wodą, oczyszczamy z ewentualnej trawy itp. Nie suszymy, tylko mokry wrzucamy do rondelka i dolewamy jeszcze odrobinę wody, tyle tylko żeby szczaw zmiękł. Dodajemy masło i smażymy tak przez chwilę, do czasu aż cała woda wyparuje. Możemy przetrzeć przez sito przed włożeniem do słoiczków, ja jednak przecieram tuż przed dodaniem do zupy. Sama czynność przecierania (obojętne, w którym momencie) jest bardzo ważna gdyż nie odcinając wcześniej ogonków i żyłek ze szczawiu po dodaniu do zupy pływałyby tzw. "nitki", które skutecznie zniechęcają do jej zjedzenia.
Pasteryzacja:
Słoiki myjemy i przesuszone wstawiamy do zimnego piekarnika. Wypiekamy je w temp 120-130 stopni przez ok. 15-20 minut. Gorący szczaw przekładamy do wypieczonych w piekarniku słoiczków i pasteryzujemy ok. 20 min. w tej samej temperaturze. Następnie wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozostawiamy słoiki w piekarniku do całkowitego wystygnięcia.
Jeśli chodzi o pasteryzację posługuję się radami Bei, o których możecie poczytać tutaj. Jest to naprawdę rewelacyjny sposób w przeciwieństwie do gotowania słoików w wielkich garach, który jest koszmarny.

moja babcia robi taki sam, a później wyczarowuje z niego zupkę :D
OdpowiedzUsuńOd babci to najlepsza pewnie na świecie zupka;)
UsuńUwielbiam szczawiową :) Dobry pomysł ze zrobieniem słoiczków na zimę!
OdpowiedzUsuńTo absolutnie konieczność:)
UsuńSzczaw pięknie się prezentuje w słoiczku, zupka pewnie będzie pyszna:)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się tu, chętnie zostanę na dłużej:)
Pozdrawiam cieplo
Dziękuję i cieszę się, że zostaniesz na dłużej:)
UsuńJak byłam mała uwielbiałam zupę ze szczawiu.
OdpowiedzUsuńTeraz tylko boli mnie po niej brzuch. Jest jakiś sposób by taka zupa była łagodniejsza dla organizmu?
Ze szpinakiem i rabarbarem masz ten sam problem? Wiele osób narzeka na ból brzucha po zjedzeniu kwaśnych potraw zawierających kwas szczawiowy. Duża jego ilość podrażnia skórę i błony śluzowe więc jeśli masz ten problem to na Twoim miejscu zrezygnowałabym niestety z tych skądinąd - smakołyków.
UsuńPonoć jajko i śmietana neutralizują negatywne skutki działania kwasu szczawiowego w zupie szczawiowej, ale nie jestem dietetykiem;)
Z tego co kojarzę to kwas szczawiowy wypłukuje wapń z organizmu, a jajka i śmietana służą uzupełnieniu niedoborów. Niestety nie wiem czy działa to też na problemy z żołądkiem.
UsuńNa szczęście ja nie mam takich problemów, bo zupę szczawiową uwielbiam :) Z chęcią bym zrobił kilka słoiczków szczawiu, ale niestety nigdzie go w sklepach nie widziałem, a nie mam dostępu do działkowego. Domowy jest sto razy lepszy, bo to co można kupić w sklepach to breja, a nie szczaw.