środa, 14 marca 2012

Czeskie knedliki

Jakieś 40 lat temu siostra mojej mamy wyjechała na praktyki do Czechosłowacji. Jak to często bywa, zakochała się w Czechu, założyła z nim rodzinę i na stałe została na obczyźnie. Co roku jednak na wakacje przyjeżdżała z rodziną do Polski. Lubiłam te wakacje również dlatego, że ciocia robiła różne czeskie potrawy. Moim ulubionym daniem były zawsze knedliki. Teraz, po latach, kiedy sama przygotowuję knedliki z przepisu cioci, moje dzieci chętnie je zjadają. 
Są leciutkie jak piórko, puszyste i świetnie smakują z gulaszem paprykowym mojego M. (po przepis zapraszam tutaj). Knedliczki tradycyjnie wrzuca się do osolonego wrzątku, ale ja czasem - jak w tym przypadku - robię je na parze. Niestety trzeba przeznaczyć na nie trochę więcej czasu, bo ciasto drożdżowe musi wyrosnąć, dlatego ja robiłam je w weekend gdy miałam więcej wolnego czasu.



Składniki:
  • 500 g mąki (koniecznie krupczatki)
  • 2 jajka
  • 300 ml mleka
  • 20 g drożdży
  • sól
  • cukier


Przygotowanie:

Z drożdży, 50 ml mleka, dwóch łyżek mąki i łyżeczki cukru przygotować zaczyn. Gdy drożdże urosną dodać je do mąki. Wymieszać wszystko z jajkami, mlekiem i solą.
Dobrze wyrobić ciasto, pozostawić na ok. 30 min aż podwoi objętość. Ciasto podzielić na 4 części, z każdej formować wałek i pozostawić jeszcze na chwilę. Wyrośnięte knedle wrzucać na wrzątek lub gotować na parze po ok. 10 min z każdej strony w zależności od wielkości knedla. Gotujemy po jednym lub dwa małe knedle ponieważ rosną i muszą mieć dużo miejsca w wodzie.
Po wyjęciu gorący knedel kroimy nitką na plastry.










7 komentarzy:

  1. Kurcze. Ten włos :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba chodzi o to że na dwóch zdjęciach czarnobiałych jest włos...

      Usuń
    2. To nie włos, to nici którymi kroiłam knedliki na plastry ;)

      Usuń
  2. Zacznę robić .. Mam nadzieję że naprawdę wyjdą takie ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. przepis jest genialny :)
    robiłam już parę razy, teraz tylko potrzebuję przepis na tę genialną czeską zasmażaną kapustę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Knedliki były super. Smaki dzieciństwa mojego męża. Pierwszy raz jestem w czymś lepsza od teściowej ( ona zawsze kupowała knedliki). A Dzieciaki, wsuwały jakby od tygodnia nic nie jadły. Na pewno jeszcze nieraz zagoszczą na naszym stole :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.

Print

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...