Jakieś 40 lat temu siostra mojej mamy wyjechała na praktyki do Czechosłowacji. Jak to często bywa, zakochała się w Czechu, założyła z nim rodzinę i na stałe została na obczyźnie. Co roku jednak na wakacje przyjeżdżała z rodziną do Polski. Lubiłam te wakacje również dlatego, że ciocia robiła różne czeskie potrawy. Moim ulubionym daniem były zawsze knedliki. Teraz, po latach, kiedy sama przygotowuję knedliki z przepisu cioci, moje dzieci chętnie je zjadają.
Są leciutkie jak piórko, puszyste i świetnie smakują z gulaszem paprykowym mojego M. (po przepis zapraszam tutaj). Knedliczki tradycyjnie wrzuca się do osolonego wrzątku, ale ja czasem - jak w tym przypadku - robię je na parze. Niestety trzeba przeznaczyć na nie trochę więcej czasu, bo ciasto drożdżowe musi wyrosnąć, dlatego ja robiłam je w weekend gdy miałam więcej wolnego czasu.
Składniki:
- 500 g mąki (koniecznie krupczatki)
- 2 jajka
- 300 ml mleka
- 20 g drożdży
- sól
- cukier
Przygotowanie:
Z drożdży, 50 ml mleka, dwóch łyżek mąki i łyżeczki cukru przygotować zaczyn. Gdy drożdże urosną dodać je do mąki. Wymieszać wszystko z jajkami, mlekiem i solą.
Dobrze wyrobić ciasto, pozostawić na ok. 30 min aż podwoi objętość. Ciasto podzielić na 4 części, z każdej formować wałek i pozostawić jeszcze na chwilę. Wyrośnięte knedle wrzucać na wrzątek lub gotować na parze po ok. 10 min z każdej strony w zależności od wielkości knedla. Gotujemy po jednym lub dwa małe knedle ponieważ rosną i muszą mieć dużo miejsca w wodzie.
Po wyjęciu gorący knedel kroimy nitką na plastry.



Kurcze. Ten włos :/
OdpowiedzUsuńJaki włos? ;)
UsuńChyba chodzi o to że na dwóch zdjęciach czarnobiałych jest włos...
UsuńTo nie włos, to nici którymi kroiłam knedliki na plastry ;)
UsuńZacznę robić .. Mam nadzieję że naprawdę wyjdą takie ładne ;)
OdpowiedzUsuńprzepis jest genialny :)
OdpowiedzUsuńrobiłam już parę razy, teraz tylko potrzebuję przepis na tę genialną czeską zasmażaną kapustę :)
Knedliki były super. Smaki dzieciństwa mojego męża. Pierwszy raz jestem w czymś lepsza od teściowej ( ona zawsze kupowała knedliki). A Dzieciaki, wsuwały jakby od tygodnia nic nie jadły. Na pewno jeszcze nieraz zagoszczą na naszym stole :)
OdpowiedzUsuńSuper,właśnie z gulaszem zrobiłam :-)
OdpowiedzUsuńSuper,właśnie z gulaszem zrobiłam :-)
OdpowiedzUsuńJakiej konsystencji ma być to ciasto? Ma się kleić do ręki? Wszystkie składniki odmierzyłam dokładnie ale dodałam 2 naprawdę duże jajka i nie wiem czy to nie spowodowało rozluźnienia ciasta. Czy w takiej sytuacji należy dodać więcej mąki?
OdpowiedzUsuń