Te bułeczki zdetronizowały moje poprzednie ulubione (przepis tutaj) jeśli chodzi o ciasto drożdżowe. Ostatnio zrobiłam ich tak dużo, że nawet moja kochająca drożdżówki rodzinka nie podołała. Wyobraźcie sobie, że jedliśmy je przez cztery dni i każdego dnia były równie smaczne. Oczywiście nie były świeżutkie, bo to przecież niemożliwe, ale uwierzcie mi, nawet czwartego dnia smakują lepiej niż te kupione w sklepie jako świeże.
źródło: kwestia smaku
Składniki na ciasto:
/na 12 szt./
- 370 g mąki pszennej (ja dałam typ 650)
- 70 g cukru
- 7 g (1 saszetka) drożdży suszonych
- mała szczypta soli
- 100 ml letniego mleka
- 3 jajka (ogrzane do temperatury pokojowej)
- 150 g miękkiego masła
- odrobina roztrzepanego jajka do posmarowania ciasta
- 12 średnich morelek, wypestkowanych i przekrojonych na pół
Składniki na kruszonkę:
- 50 g mąki
- 25 g masła
- 30 g cukru
- 1 łyżeczka cynamonu w proszku
Potrzebujemy również tortownicę o średnicy 27 cm. Dno wykładamy papierem do pieczenia, a boki smarujemy masłem.
Możemy też do podwójnej porcji wykorzystać zwykłą czarną blaszkę, która jest na wyposażeniu piekarnika.
Przygotowanie:
Mąkę, cukier, drożdże, sól, mleko i jajka mieszamy 5-7 minut za pomocą mieszadła, a następnie wyrabiamy za pomocą haka miksera. Następnie dodajemy miękkie masło ciągle miksując. Gdy ciasto jest dobrze wyrobione i odchodzi od ręki, przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na 1 lub 1 i 1/2 godziny do czasu aż podwoi swoją objętość.
Gdy ciasto wyrośnie, przekładamy je na posypany mąką blat, lekko rozciągamy/wałkujemy i dzielimy na 12 równych części. Formujemy placki, a w środek wkładamy jedną pozbawioną pestki śliwkę. Zlepiamy dokładnie, formujemy kulki i układamy łączeniem do dołu, rozkładając równomiernie po całej formie (początkowo nie będą się stykały, gdy wyrosną - połączą się ze sobą). Odstawiamy na 1 godzinę lub 1 i 1/2 godziny do wyrośnięcia.
W tym czasie roztapiamy masło, dodajemy cukier a po chwili przesianą mąkę razem z cynamonem. Odstawiamy z ognia, mieszamy drewnianą łyżką, studzimy.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Bułeczki smarujemy roztrzepanym jajkiem i sypiemy kruszonką. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy przez 30 minut. Po upieczeniu od razu wyjąć bułkę z piekarnika. Podzielić dopiero po ostudzeniu.

idealne do szklanki ciepłego mleka, mm :)
OdpowiedzUsuńKochana, skąd ty jeszcze bierzesz morele?
OdpowiedzUsuńWiesz co, u nas ciągle są w sklepach i nawet nie widzę żeby miały się ku końcowi ;)
UsuńWłaśnie rozpoczął się rok szkolny więc ten przepis jest bardzo na czasie. Dzieci się ucieszą jak znajdą w plecaku taki dodatek do 2-śniadania:)) Zresztą zamiast moreli można kombinować z innymi owocami bo wiadomo,że morele nie są dostępne cały rok. Wiem,że ich smaku nie da się jednak niczym zastąpić. Ciekawe czy by się udały te bułeczki z morelami suszonymi uprzednio namoczonymi?
OdpowiedzUsuńMyślę, że by się udały, ale suszone jednak mają inny smak nawet po namoczeniu. Myślę, że spokojnie można je zastąpić każdym innym owocem, ja robiłam też z węgierkami i z jabłuszkiem przesmażonym wraz z cynamonem. Wszystkie równie dobre - bo ciasto jest genialne.
UsuńJak pięknie wyrosły:)
OdpowiedzUsuńBuchty wyglądają obłędnie, a smakują.. W sumie to nie wiem jak smakują, ale jak coś jest drożdżowe, z kruszonką to musi być pyszne - nie ma innej opcji ;-)
OdpowiedzUsuńCudowne. Czwartego dnia najlepiej by smakowały ciut podgrzane w piekarniku i posmarowane grubą warstwą świeżego masełka :-D
OdpowiedzUsuńprzepyszne, zrobilam wlasnie i jeszcze mie zdazyly ostygnac a juz pol blaszki nie ma... bede je teraz czesciej robila! dziekuje za przepis! :-)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że przepis przypadł Ci do gustu:) Dziękuję, że podzieliłaś się opinią :)
Usuń