Z serii - "co zrobić z mięsem z kurczaka pozostałym z rosołu".
Mięso z rosołu samo w sobie jest dla nas niemożliwe do przełknięcia, za to jako składnik do tej tarty, jak najbardziej. Zresztą porównajcie sobie, zamknijcie oczy, i użyjcie wyobraźni. Na jednym talerzu leży kurczak wyciągnięty z rosołu, na drugim natomiast kawałek pachnącej tarty wypełnionej kolorowym warzywnym farszem, rzeczonym kurczakiem i aksamitnym sosem jajeczno-śmietanowym. Który talerz wybierzecie? Ja na pewno ten poniżej ;)
PS. Właśnie się dowiedziałam o nowym czytelniku mojego bloga. Pozdrawiam Paulinę:)
PS. Właśnie się dowiedziałam o nowym czytelniku mojego bloga. Pozdrawiam Paulinę:)
Składniki na ciasto:
- 350g mąki (najlepiej krupczatki)
- 150g masła
- 3 łyżki kwaśnej śmietany lub jogurtu
- 5-7 łyżek wody
- sól
Na ciasto kładziemy papier do pieczenia lub folię aluminiową i układamy fasolki, groch, ryż itp. służące do obciążenia. Pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez ok. 15 minut, wyciągamy papier z obciążeniem i pieczemy jeszcze przez ok. 10 min.
Składniki:
- 500g mięsa z ugotowanego kurczaka
- 3 średnie marchewki z rosołu
- 200g kukurydzy z puszki
- 200 g czerwonej fasoli z puszki
- 200 g groszku zielonego z puszki
- 150g serka wiejskiego
- papryka ostra
- pieprz
- sól
- 2 ząbki czosnku
- 3 jajka
- 100 ml śmietany
Przygotowanie:
Mięso mielimy, dodajemy pokrojoną w półplasterki marchewkę, kukurydzę, fasolę i groszek. Zalewamy serkiem wiejskim, doprawiamy i mieszamy. Wykładamy na podpieczone kruche ciasto. Wkładamy do piekarnika na 5 minut, a po tym czasie zalewamy masą jajeczno-śmietanową.
Pieczemy w temp. 200 stopni przez kolejne 15min.

uwielbiam tarty, a ta wygląda bardzo smacznie:)
OdpowiedzUsuńBardzo dobry pomysl na wykorzystanie miesa z rosolu - nic sie nie marnuje!
OdpowiedzUsuńlubię takie placki.
OdpowiedzUsuńchyba się przyłączę, wpadnę na kawałeczek ;]
Kocham takie tarty! Super!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
OdpowiedzUsuńwygląda obłednie!
OdpowiedzUsuń