Kiedy przygotowywałam roczek dla mojego młodszego synka, przeglądałam menu różnych restauracji w moim mieście. W większości z nich powtarzała się nazwa deseru, o którym do tej pory nigdy nie słyszałam.
Na tej stronie znalazłam przepis i wytłumaczenie, że szpajza to tradycyjny śląski deser, serwowany podczas rodzinnych uroczystości. Spróbowałam, zrobiłam i uważam, że to bardzo dobry deser, niestety nie wiem czy wyszedł taki jak powinien być, bo nie znam nikogo kto by go jadł. Pytałam wielu znajomych Ślązaków ale niestety nikt nie potrafił mi powiedzieć jaka powinna być konsystencja tego deseru. Może ktoś z Was zna szpajzę i napisze mi jaka powinna być konsystencja?
Jedyne zmiany jakie bym wprowadziła do tego przepisu to zdecydowane zwiększenie ilości wódki gdyż podana ilość jest praktycznie nie wyczuwalna. Chociaż nie, najlepiej zamienić wódkę na spirytus bo z jego dodatkiem desery mają ciekawszy smak.
Składniki:
- 4 jajka
- 20 dkg cukru
- sok z 1/2 cytryny
- 4 łyżeczki żelatyny
- 20 mililitrów wódki (lepiej dać więcej lub zamienić na spirytus)
- 1 łyżka kakao
- skórka z 1/2 cytryny
- bita śmietana
Przygotowanie:
Żelatynę
rozpuścić w gorącej wodzie. Ubijamy białka z cukrem, dodając stopniowo żółtka i ciągle miksując dodajemy płynną żelatynę. Dzielimy na dwie równe części i do jednej
dodajemy skórkę i sok z cytryny a do drugiej rozpuszczone
kakao i wódkę lub spirytus. Dzielimy na porcje układając warstwami obie
masy na przemian do pucharków.
Wpis dołączam do akcji zimowe urodziny
spirytus to lepszy pomysł.. ale gdy szpajze maja jeść dzieci wole uważać z ilością alkoholu. wyszła ci elegancka.
OdpowiedzUsuńTo prawda, dla dzieci najlepiej wcale nie dodawać tak jak robiłyśmy na warsztatach ;)
Usuń