Z miłości do moich małych "paciaciaków", z miłości do gotowania, z miłości do wiosny. Zawsze można znaleźć jakiś powód żeby zrobić drożdżówki w kształcie serca, choć zagorzali miłośnicy walentynek zapewne zrobią je 14 lutego. Na zdjęciu - serce na dłoni mojego starszego synka. Prosiłam, przekonywałam, próbowałam podstępem podejść do tego małego urwisa żeby mi tylko "pokazał serduszko do aparatu", ale gdzie tam, jak tylko mu dałam drożdżówkę do ręki to zaraz ją zjadał i nici ze zdjęcia w wersji jaką sobie wymyśliłam.
Tak więc zdjęcia jakie są każdy widzi, za to smak dla odmiany super. Zrobiłam je w kilku wariantach: z domowym dżemem truskawkowym, z serem oraz z czekoladą. Jak myślicie, które najlepiej nam smakowały? Oczywiście te z truskawkowym dżemem, bo jakie mogą być serduszka jeśli nie czerwone :)
Źródło: domowe-wypieki
PS. Dzisiaj u siostry jadłam przeeeepyszne lody domowej roboty. Powiem Wam, że są doskonałe. Niedługo spróbuję sama je zrobić, więc przepis lada dzień ;)
Tak więc zdjęcia jakie są każdy widzi, za to smak dla odmiany super. Zrobiłam je w kilku wariantach: z domowym dżemem truskawkowym, z serem oraz z czekoladą. Jak myślicie, które najlepiej nam smakowały? Oczywiście te z truskawkowym dżemem, bo jakie mogą być serduszka jeśli nie czerwone :)
Źródło: domowe-wypieki
PS. Dzisiaj u siostry jadłam przeeeepyszne lody domowej roboty. Powiem Wam, że są doskonałe. Niedługo spróbuję sama je zrobić, więc przepis lada dzień ;)
Składniki:
- 160 ml mleka
- 2,5 łyżki cukru
- pół łyżeczki soli
- 1 jajko
- 2,5 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżki roztopionego masła
- 15 g świeżych drożdży
Przygotowanie:
Z drożdży, łyżeczki, cukru, łyżki mąki i odrobiny letniego mleka zrobić zaczyn, odstawić w ciepłe miejsce i zostawić do wyrośnięcia.
Następnie wszystkie składniki wymieszać i wyrobić ciasto aż będzie sprężyste i będzie odchodzić od ręki. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ok. 40 min).
Gdy ciasto podwoi swoją objętość dzielimy na 10 równych części i z każdej rozwałkowujemy placuszek, na który nakładamy nadzienie i zwijamy w rulon jak naleśnik.(Instrukcja obrazkowa poniżej) Następnie rulonik składamy na pół i przez środek rulonika przecinamy w stronę łączenia . Rozcięte części wywijamy na boki. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w dość dużych odstępach żeby się nie zlepiły.
Odstawiamy jeszcze na ok. 30 min. Następnie smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15-17 minut.
Są przeurocze! Nigdy nie zawijałam w ten sposób drożdżówek. Ja bym się skusiła nie tylko na te truskawkowe, ale i na te z czekoladą :)
OdpowiedzUsuńsłodkie i smaczne serduszka
OdpowiedzUsuńTakie serce na dloni to ja bardzo chetnie :)
OdpowiedzUsuńA na ten przepis na lody czekam. Zwlaszcza, jesli nie wymaga maszyny.
Na szczęście nie wymaga maszyny, dlatego właśnie tak bardzo spodobał mi się przepis, który już wkrótce:)
Usuńserducha jak malowane :)
OdpowiedzUsuńNatalia, Dusia, kocie-smaki, Maggie dziękuję Wam za komentarze
OdpowiedzUsuńMoje dziewczyny kochają drożdżówki, chyba muszę im zaserwować domowe :)
OdpowiedzUsuńJakie ladne te drozdzowki. Juz nie pamietam kiedy taka jadlam
OdpowiedzUsuń